wełna gryzie
|

Czy wełna gryzie?

Czy wełna “gryzie”? To pytanie często pada z ust dziewiarek i dziewiarzy, wybierających włóczki do swoich projektów. Zjawisko “gryzienia” odnosi się do dyskomfortu, który może odczuwać osoba odziana w wełniane ubranie. To, czy “gryzienie” się pojawi, jest zależne od wrażliwości danej osoby. Jedni zgłaszają dyskomfort niemal przy każdej wełnie, inni mogą nosić ubrania wykonane z określonego typu włóczek, a jeszcze inni mogą narzucać na siebie rzeczy udziane z dowolnej włóczki. Odczucie “podgryzania” jest więc mocno subiektywne i osobnicze. Ale czym właściwie jest “gryzienie”? Od czego zależy? A w końcu, czy wełna z polskich owiec “gryzie”?

Co to znaczy, że wełna gryzie?

Uczucie “gryzienia”, swędzenia czy drapania jest opisywane przez badaczy wełny jako efekt mechanicznego podrażnienia zakończeń nerwowych skóry. Te same receptory, które pozwalają nam odczuwać skok temperatury, uścisk ręki czy głaskanie, wysyłają jasny sygnał o kłuciu. Ma być ono rezultatem kłucia skóry przez zakończenia włókien wełnianych (Zallmann i in., 2017). Co ciekawe, dyskomfort może towarzyszyć osobie nieustannie do momentu zdjęcia ubrania lub ustępować po jakimś czasie jego noszenia (Hatch i Maibach, 1985). Występowanie “gryzienia” jest powiązane z wilgotnością (Laing i Swan, 2016). Osoby wrażliwe, noszące ciepłe swetry, powinny więc uważać, aby się nie spocić, jako że istnieje ryzyko zwiększenia dyskomfortu.

Lanolina w wełnie

Żywe runo zawiera olbrzymią ilość tłuszczu, który po odzyskaniu w procesie prania nazywamy lanoliną. Przez lata to ona była traktowana jako potencjalny alergen odpowiedzialny za “gryzienie” (Wakelin i in., 2001; Zallmann i in., 2017). Dziś środowisko naukowe jest podzielone. Jedni wciąż podtrzymują, że lanolina jako alergenem, inni odrzucają zdecydowanie taką hipotezę (Lis, 2024). Warto zauważyć jednak, że w zdrowej populacji (bez poważnych problemów skórnych) nadwrażliwość na lanolinę dotyczy mniej niż 1% populacji (Europa) . Co więcej, nie można tego wyniku odnieść wprost do wełny, gdyż nadwrażliwość dotyczy kontaktu skóry z czystą lanoliną, a przecież tego składnika pozostaje po obróbce wełny niewiele w gotowej do dziania włóczce. Badacze przyglądają się więc nadal lanolinie, a tymczasem branże kosmetologiczna i farmakologiczna zachwycają się jej właściwościami i włączają do składu swoich drogich produktów. Lanolina pomaga leczyć choroby skórne, nawilża, odżywia i regeneruje skórę.

Średnica włókna i włosy rdzeniowe przyczyną “gryzienia”

Jako głównych winowajców “gryzienia” wskazuje się obecnie średnicę włókna, a także obecność w runie włosów rdzeniowych (Zellmann i in., 2017). W pracach przeglądowych, które obejmują wiele badań empirycznych, podaje się, że dyskomfort może wystąpić przy włóknach grubych, których średnica wynosi 30 µm i więcej (mikrometrów). Taki próg podaje w swojej pracy Zellmann z zespołem (2017). Jest to pewna uśredniona wartość, gdyż wrażliwość na włókna może być mniejsza lub większa. Warto o tym pamiętać. Co do zasady włókna cienkie nie tylko zapobiegają dyskomfortowi, ale mogą wręcz przysłużyć się łagodzeniu podrażnień występujących przy chorobach skóry (Fowler i in., 2019; Su i in., 2017).

Czy polska wełna gryzie?

Aby ograniczyć ryzyko “gryzienia” sięgamy po włóczki z najcieńszych włókien, a więc włókien od owiec merynosowych. W Polsce mamy aż trzy rasy takich owiec: merynos polski, merynos polski odmiany barwnej oraz merynos polski starego typu. Oczywiście znaczenie ma tutaj również odpowiednia metoda hodowli oraz obróbka samej wełny. Najważniejszy wniosek jest taki, że mamy rasy z bardzo cienką wełną, która potencjalnie nie powinna “gryźć”. 

Większą grubością będą się charakteryzować włókna owiec długowełnistych, takich jak owca kamieniecka, olkuska czy pomorska. I choć ich średnica przekraczać będzie wskazany próg 30 µm, to jednak nie w sposób dyskwalifikujący wytworzenie interesującej i przyjemnej włóczki. Potencjalni producenci powinni natomiast stronić od wyboru ras prymitywnych – np. wrzosówki, świniarki czy cakla podhalańskiego – których wełna jest bardzo gruba i zawiera dużo włókien rdzeniowych. Chyba, że ich celem będzie wytworzenie tradycyjnej, rustykalnej przędzy. A więc włóczka z wymienionych ras owiec będzie potencjalnie najbardziej gryząca.

W naszym projekcie podkreślamy, że wełna nie jest anonimowa, gdyż powstaje z konkretnej owcy. To kluczowe, aby zrozumieć, jakie ryzyko ponosimy sięgając jako dziewiarki i dziewiarze po polską wełnę. To zależy przede wszystkim od rasy owcy. Te rasy, które hodujemy w Polsce i które odznaczają się cienką wełną, dadzą – przy odpowiedniej obróbce – wełnę niegryzącą. Natomiast produkty od ras charakteryzujących się grubymi włóknami będą z zasady “podgryzały”. Ta zasada dotyczy nie tylko polskich owiec, ale także owiec hodowanych w innych krajach, gdzie również występuje różnorodność ras tego fascynującego zwierzęcia.

Przedstawiamy bibliografię prac, które stanowiły podstawę opracowania.

Bibliografia

Fowler, J. F., Fowler, L. M., & Lorenz, D. (2019). Effects of Merino Wool on Atopic Dermatitis Using Clinical, Quality of Life, and Physiological Outcome Measures. Dermatitis, 30(3), 198–206. https://doi.org/10.1097/DER.0000000000000449
Hatch, K. L., & Maibach, H. I. (1985). Textile fiber dermatitis*. Contact Dermatitis, 12(1), 1–11. https://doi.org/10.1111/j.1600-0536.1985.tb01030.x
Laing, R., & Swan, P. (2016). Wool in Human Health and Well-Being. W R. Fangueiro & S. Rana (Red.), Natural Fibres: Advances in Science and Technology Towards Industrial Applications (T. 12, s. 19–34). Springer Netherlands. https://doi.org/10.1007/978-94-017-7515-1_2
Lis, K. (2024). Hypersensitivity to Lanolin: An Old–New Problem. Life, 14(12), 1553. https://doi.org/10.3390/life14121553
Su, J. C., Dailey, R., Zallmann, M., Leins, E., Taresch, L., Donath, S., Heah, S. S., & Lowe, A. J. (2017). Determining Effects of Superfine Sheep wool in INfantile Eczema (DESSINE): A randomized paediatric crossover study. British Journal of Dermatology, 177(1), 125–133. https://doi.org/10.1111/bjd.15376
Wakelin, S.H., Smith, H., White, I.R., Rycroft, R.J.G., Mcfadden, J. P. (2001). A retrospective analysis of contact allergy to lanolin. British Journal of Dermatology, 145(1), 28–31. https://doi.org/10.1046/j.1365-2133.2001.04277.x
Zallmann, M., Smith, P. K., Tang, M. L., Spelman, L. J., Cahill, J. L., Wortmann, G., … Su, J. C. (2017). Debunking the Myth of Wool Allergy: Reviewing the Evidence for Immune and Non-immune Cutaneous Reactions. Acta Dermato-Venereologica, 97(8), 906–915. https://doi.org/10.2340/00015555-2655

Fot. Kobieta, Dzianina, Oczy. Autor: StockSnap. Źródło: Pixabay.

Podobne wpisy

  • Charakterystyka owczej wełny

    Czytając o poszczególnych rasach owiec – spotkacie się z parametrami opisującymi wełnę. Taka charakterystyka owczej wełny mówi wiele o cechach runa i składających się na niego włókien. Na pewno słyszeliście o tym, że włókna merynosa są bardzo cienkie, a wrzosówki grube. To jeden z parametrów, jakie wykorzystuje się do oceny owczej wełny. Używa się ich wiele. Do bardziej znanych należą kolor, grubość czy długość włókna. Do mniej natomiast otwartość runa. Warto je znać, gdyż pozwalają nam zrozumieć, co można uprząść z wełny danej owcy, czyli jaka powstanie z niej przędza.

  • |

    Barwniki i Wełna – kolektywny projekt Dzikich Barw

    BARWNIKI I WEŁNA to nowy, kolektywny projekt Dzikich Barw. Jego główną bohaterką jest wełna pochodząca od owiec utrzymywanych w Polsce. W ramach projektu próbki wełny zostaną uprzędzione oraz zafarbowane przy użyciu naturalnych barwników. Każdy etap przedsięwzięcia – od pozyskania wełny po jej barwienie – opiera się na zaangażowaniu społeczności. Celem projektu nie jest porównywanie efektów barwienia w ściśle powtarzalnych warunkach, lecz stworzenie przestrzeni do wspólnego, praktycznego doświadczania farbierskiej pracy z polską wełną od różnych ras owiec.

  • |

    2026 – Rok Polskiej Wełny

    2026 – Rok Polskiej Wełny to inicjatywa Karoliny Łomnickiej – artystki, muzealniczki i przede wszystkim prządki, działającej w internecie pod szyldem Twory Sztuki. Tematem przewodnim jest wełna od polskich owiec. Rok Polskiej Wełny ma zmobilizować rzemieślników oraz artystów do sięgania po naszą wełnę oraz do budowania relacji z lokalnymi hodowcami owiec.

  • ||

    Wełna owcy olkuskiej. Owca Miesiąca!

    Owca olkuska ma wełnę jednolitą a przy tym średniogrubą lub półgrubą i jasną. Wśród podobnych sobie owiec, a więc owiec długowełnistych, jej wełna wyróżnia się miękkością i delikatnością. Łatwo poddaje się obróbce, w tym praniu i przędzeniu, a przygotowana z niej przędza idealnie sprawdzi się w różnych projektach dziewiarskich. 

    Owca olkuska jest pierwszą Owcą Miesiąca!

    Owca Miesiąca to wspólna inicjatywa Projektu Polska Wełna oraz Owce w Polsce, której celem jest przedstawienie ras owiec występujących w Polsce i ich wełny. Inicjatywę wspiera ilustracyjnie Lusia Knits. 

  • Upodmiotowienie wełny

    Upodmiotowienie wełny polega na komunikowaniu, skąd ona pochodzi. W praktyce chodzi o udostępnianie informacji o rasie i pochodzeniu owcy będącej dawcą wykorzystanej wełny. Tymczasem współczesne wełniane włóczki są najczęściej anonimowe. Wyjątek stanowi merynos, jako że nazwa tej rasy jest eksponowana przez producentów wykorzystujących merynosową wełnę jako surowiec. Wełna od innych owiec pozostaje najczęściej anonimowa. Wśród rzemieślników widoczny jest trend poznawania wełny od różnych ras owiec. Dostrzegają oni wyjątkowość każdej rasy i często komunikują, skąd pochodzi sprzedawana wełna (wełna zgręplowana, czesanka, przędza). Także przędze wyprodukowane mechanicznie mogą nie być anonimowe. Informacje o rasach owiec umieszcza na wszystkich swoich przędzach Rosa Pomar (Portugalia). Polskim przykładem na upodmiotowienie wełny jest Zelazna Wool od Martin’s Lab.

  • Mity o polskiej wełnie

    Mity o polskiej wełnie są żywe zarówno w środowisku dziewiarskim, jak i poza nim. Wynikają z niedopowiedzeń lub krzywdzących uogólnień. Warto o nich rozmawiać i mierzyć się z nimi. Zebrałam najczęściej spotykane mity i przedstawiłam je na posterach przygotowanych specjalnie na Święto Owczej Wełny we Wdzydzach. Te postery są owocem współpracy z inicjatywą Owce w Polsce, o której niebawem usłyszycie więcej. Wracając do mitów – jedni mówią, że polska wełna w ogóle nie istnieje, inni podkreślają, że zawsze gryzie, a jeszcze inni kojarzą polską wełnę wyłącznie z Zakopanem i okolicami. Zapraszam Was do przejrzenia najczęściej spotykanych mitów. A może spotykacie się z innymi fałszywymi przekonaniami na temat polskiej wełny?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *