przędzalnie mechaniczne

Przędzalnie mechaniczne

Przędzenie polega na skręcaniu włókien wełnianych i ich nawijaniu na szpulę. W praktyce ten proces jest bardziej złożony. Jego specyfika zależy od tego, czy odbywa się ręcznie, czy mechanicznie. Wytworzenie dużej ilości przędzy jest możliwe tylko przy wykorzystaniu maszyn mechanicznych. Taką produkcją zajmują się przędzalnie mechaniczne, które nazywamy też przemysłowymi. 

Istnieją dwa typy przędzalni mechanicznych: zgrzebne i czesankowe. Jedne i drugie mogą obrabiać włókna wełniane. Jednak wybór sposobu przędzenia, a tym samym typu przędzalni będzie uzależniony od tego, jakim włóknem dysponujemy oraz jaką przędzę chcemy uzyskać. Pokażemy wam, co i jak produkuje się w przędzalniach zgrzebnych i czesankowych. Zachęcamy również do wysłuchania wywiadu z Ryszardem Majem – włókiennikiem, który przez lata prowadził przędzalnię zgrzebną.

Przędzalnie zgrzebne

Przędzalnie zgrzebne operują na włóknach krótkich. Mogą przerabiać wełnę oraz inne włókna, w tym bawełnę i włókna syntetyczne. Są przystosowane do pracy z nowym włóknem (np. wełną) oraz do pracy z resztkami, odpadami z innych zakładów włókienniczych. Dlatego często kojarzone są z przetwarzaniem włókien wtórnych. Co kluczowe, w takich przędzalniach możliwe jest mieszanie różnych typów włókien, aby uzyskać przędzę tańszą lub o określonych właściwościach. W przędzalniach zgrzebnych częściej produkuje się przędze z mieszanki aniżeli materiału jednorodnego, np. samej wełny.

Całość prac rozpoczyna przygotowanie włókien. Przędzalnia mechaniczna może skupować wełnę potną, czyli taką wełnę, którą uzyskujemy po strzyżeniu owcy i samodzielnie ją czyścić. Tutaj – w zależności od typu zanieczyszczeń – podejmuje się różne czynności, w tym rozluźnianie, trzepanie czy odkolczanie wełny. To ostatnie słowo może brzmieć nieco egzotycznie. W praktyce odkolczanie polega na usuwaniu zanieczyszczeń poprzez ich spalanie (karbonizację) kwasem siarkowym. Przędzalnie zgrzebne mogą pomijać ten proces kupując wełnę już oczyszczoną lub z rynku wtórnego (np. końcówki niedoprzędów z przędzalni czesankowych). W przypadku włókien wtórnych przygotowanie polega na dezynfekcji, wypraniu, posortowaniu, cięciu, natłuszczeniu, a następnie rozszarpaniu materiału wyjściowego (np. ścinków czy szmat). W ten sposób wyodrębnia się włókna. 

Kolejnym etapem pracy w przędzalni zgrzebnej jest dobranie określonej ilości włókien różnego typu (np. wełny i włókien z odzysku) zgodnie z przyjętymi proporcjami. Tę czynność nazywa się manipulacją. Przygotowane do dalszej obróbki włókna trafiają na linie mieszalnicze, które pozwalają wymieszać włókna w taki sposób, aby powstała jednolita – pod względem składu – mieszanka. Jest ona na kolejnym etapie poddawana dalszemu zgrzebleniu. Pęczki włókien są rozluźniane i częściowo prostowane, usuwane ostatnie zanieczyszczenia oraz zbyt krótkie włókna, a materiał nadal mieszany, tak aby powstało tzw. runko.

Z runka formuje się niedoprzęd, czyli wąskie tasiemki do przędzenia. W praktyce, gdy runko schodzi z ostatniej zgrzeblarki, dzieli się je na wąskie paski i poddaje wałkowaniu. W ten sposób powstaje niedoprzęd, który w końcowym etapie poddawany jest przędzeniu właściwemu.

Jeżeli chodzi o szlachetność, to wiele zależy od materiału wejściowego. Jeżeli przędzalnia bazuje na materiale wtórnym o niskiej jakości, wówczas takie przędze będą nadawać się przede wszystkim do produkcji koców, dywanów czy do zastosowań technicznych. Niemniej, w zależności od typu maszyn, przędzalnie zgrzebne są również w stanie wyprodukować – najbardziej pożądane przez dziewiarki i dziewiarzy – włóczki.

Przędzalnie czesankowe

Przędzalnie czesankowe pracujące z wełną mogą oczyszczać i przygotowywać wełnę potną lub pracować na wełnie, która została wstępnie przygotowana w zewnętrznym zakładzie. W zależności od grubości włókna przędzenie odbywa się w systemie francuskim lub angielskim. 

System francuski pozwala na przędzenie wełny cienkiej. Jest ona poddawana zgrzeblaniu, czyli rozwłóknianiu pęczków wełny. W ten sposób powstają taśmy do czesania, które poddawane są czesaniu. To kluczowy element procesu, odróżniający przędzalnictwo czesankowe od zgrzebnego. Podczas czesania usuwa się pozostałe zanieczyszczenia, w tym zbyt krótkie włókna. Czesanie pozwala również ułożyć równomiernie włókna, zadbać o ich odpowiednie wyprostowanie. Po czesaniu uzyskujemy taśmę, którą nazywamy po prostu czesanką. Taśma jest następnie pocieniana i wyrównywana, w wyniku czego powstaje niedoprzęd. Zarówno czesanka, jak i niedoprzęd mogą być oferowane, jako produkt końcowy przędzalni czesankowej lub poddawane dalszej obróbce. Polega ona na właściwym przędzeniu, czyli skręceniu niedoprzędu w taki sposób, aby powstała przędza. Każdy z procesów przygotowawczych do przędzenia właściwego jest najczęściej realizowany wielokrotnie. O takim powtórzeniu mówimy – przelot. 

System angielski dostosowany jest do przędzenia wełny półgrubej i grubej. Jest on dość podobny do systemu francuskiego, przy czym tutaj występuje mniejsza liczba przelotów, a więc powtórzeń poszczególnych operacji. Ponadto w systemie angielskim, w zależności od długości włókien stosuje się przerób zgrzeblarkowy lub grzebieniarkowy. Jednak to, co w największym stopniu odróżnia system angielski od klasycznego podejścia francuskiego to nadawanie niedoprzędowi skrętu. 

Grubość przędzy wytworzonej w przędzalni zgrzebnej i czesankowej

Przędzalnie mechaniczne są w stanie wyprodukować różnego typu włókna. Znaczenie, jak wspomnieliśmy ma produkt wejściowy, a zatem wełna, z której powstanie przędza. Ale to nie wszystko. Istotny jest również sam system przędzenia. Nawet z cienkiej wełny w przędzalni zgrzebnej nie uzyska się bardzo cienkiej przędzy. Ogranicza to zastosowana technologia. W jednym ze starych podręczników do przędzalnictwa można odnaleźć dość znaczącą informację. 

Z tej samej cienkiej wełny można w przędzalni zgrzebnej wyprodukować przędzę do Nm = 32. Tymczasem w przędzalni czesankowej z tej samej wełny powstanie przędza o Nm >= 80.

Skrót Nm oznacza numer metryczny, to jednostka grubości przędzy. Oblicza się ją ustalając, ile metrów przędzy mieści się w jednym gramie. Im większa wartość Nm tym cieńsza przędza. Warto przy tym wspomnieć, że istnieją również inne parametry grubości przędzy (np. Tex). Skoro już rozumiemy, co oznacza Nm, widać wyraźnie, że przędzalnie zgrzebne potrafią wytworzyć co najwyżej przędzę średnią i grubą. Natomiast wyprodukowanie przędzy cienkiej wymaga zastosowania odpowiedniego systemu czesankowego. Kluczowe jest – a jakże – czesanie.

Zatem, jeżeli kupujesz włóczkę, która stanowi mieszankę włókien, jest rustykalna, a do tego wydaje się nieco napompowana – to prawdopodobnie wytwór przędzalni zgrzebnej. Włóczka bardziej zwarta w swej budowie, równa, jednolita pod względem składu – to najpewniej produkt przędzalni czesankowej.

Rozwój technologii w przędzalniach mechanicznych

Opisy systemów przędzenia bazują na podręcznikach przędzalnictwa z lat 70. i 80. poprzedniego wieku. Jednak technologie ulegają zmianom. Przędzalnie mogą posiadać maszyny z tego okresu, maszyny nowsze, a także maszyny starsze. Trzeba o tym pamiętać, gdyż to park maszynowy dyktuje możliwości i przebieg procesu przędzenia. Skrócony opis poszczególnych systemów, na pewno przyda się, aby lepiej zrozumieć, jak złożony i interesujący to proces.

Przędzalnia zgrzebna Ryszarda Maja

Aby dobrze zrozumieć fenomen przędzalni mechanicznych warto słuchać ludzi, którzy tworzyli i prowadzili przez lata przędzalnie. Taką osobą jest Ryszard Maj – wieloletni włókiennik. Jego przędzalnia mechaniczna ruszyła pod koniec lat 80. i została zamknięta kilka lat temu. Zakład znajdował się w okolicach Łodzi. Były w nim wytwarzane przędze z różnych typów włókien, w tym m.in. bawełny i wełny. W przypadku tego ostatniego – zakład zajmował się przędzalnictwem zgrzebnym, przetwarzając w głównej mierze wełniane odpady z innych zakładów. Zachęcamy do wysłuchania wywiadu z Ryszardem Majem, który został opublikowany na YouTubie, w ramach cyklu “Wełniane Opowieści”. 

Poniżej prezentujemy bibliografię prac, które wykorzystałyśmy do napisania tekstu.

Bibliografia

Budnikow, W. I. i in. (1949). Teoria przędzalnictwa. Cz. 1. Warszawa: Państowe Wydawnictwa Techniczne.
Kamiński, R. i Janke, M. (1990). Przedzalnictwo wełny: podręcznik dla ZSZ. Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne. 
Neubart, S. (1987). Przędzalnictwo zgrzebne: podręcznik dla technikum. Cz. 1. Wyd. 2 zm. Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne.
Sikora, B. (1972). Przędzalnictwo czesankowe wełny: podręcznik technologii dla ZSZ. Warszawa: Państwowe Wydawnictwa Szkolnictwa Zawodowego.

Fot. Przędzarka PF 1R – eksponat w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

Podobne wpisy

  • |

    Barwniki i Wełna – kolektywny projekt Dzikich Barw

    BARWNIKI I WEŁNA to nowy, kolektywny projekt Dzikich Barw. Jego główną bohaterką jest wełna pochodząca od owiec utrzymywanych w Polsce. W ramach projektu próbki wełny zostaną uprzędzione oraz zafarbowane przy użyciu naturalnych barwników. Każdy etap przedsięwzięcia – od pozyskania wełny po jej barwienie – opiera się na zaangażowaniu społeczności. Celem projektu nie jest porównywanie efektów barwienia w ściśle powtarzalnych warunkach, lecz stworzenie przestrzeni do wspólnego, praktycznego doświadczania farbierskiej pracy z polską wełną od różnych ras owiec.

  • |||

    Centrum Pasterskie w Koniakowie

    Centrum Pasterskie w Koniakowie to zagroda edukacyjna założona i prowadzona przez Marię i Piotra Kohutów. Jej celem jest promocja kultury pasterskiej Beskidu Śląskiego. Prezentowane tu pasterstwo ma charakter transhumancyjny, czyli polega na sezonowym przepędzaniu owiec, pod nadzorem pasterzy, ustalonymi szlakami z pastwisk nizinnych na górskie hale. Kohutowie posiadają stado owiec górskich składające się z 400 maciorek, które stanowią centrum ich życia zawodowego i prywatnego. Piotr Kohut jest znanym bacą mistrzem, uprawiającym wspomniane pasterstwo transhumacyjne. Jeżeli uwzględni się owce sąsiadów, stado podczas wypasu liczy ok. 1000 sztuk.

    Wpis o Centrum Pasterskim w Koniakowie otwiera ten rok na stronie Projektu Polska Wełna nieprzypadkowo. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy. Nasz wpis jest wyrazem uznania dla ludzi związanych bezpośrednio z pasterstwem. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o inicjatywie ONZ, zajrzyjcie na stronę Twory Sztuki.

    We wpisie skupiłam się na wełnie, będącej ważnym elementem pracy edukacyjnej Centrum Pasterskiego. Jest ona prezentowana w Centrum, a z wełny powstają przeróżne wyroby, w tym – tak pożądana przez dziewiarki i dziewiarzy – przędza!

  • |

    Czyszczenie i pranie wełny. Wprowadzenie

    Czyszczenie i pranie wełny pozwala na usunięcie z niej zanieczyszczeń, potu oraz nadmiaru tłuszczu. Te czynności można rozpocząć jeszcze przed strzyżą. Jednak częściej czyści się i pierze wełnę potną, czyli ostrzyżoną od niemytej wcześniej owcy. Wełnę czyszczą i piorą zarówno małe pracownie rzemieślnicze (na mniejszą skalę), jak i potężne zakłady – tzw. pralnie wełny. Niniejszy wpis stanowi wprowadzenie do czyszczenia oraz prania wełny i otwiera cykl wpisów poświęconych temu zagadnieniu. 

  • ||

    Wełna owcy romanowskiej. Owca Miesiąca!

    Owca romanowska ma wełnę mieszaną. Składa się przede wszystkim z trzech typów włókien – puchu, włókien rdzeniowych i włókien przejściowych – które tworzą zespoły włosowe zwane kosmykami. Puch ma kolor biały, a włókna rdzeniowe czarny, dzięki czemu wełna zyskuje siwoniebieską barwę. Włókna puchowe przeważają w runie, co nadaje mu miękki chwyt – rzadką cechę w wełnie mieszanej. Jej obróbka jest bardziej wymagająca niż obróbka wełny jednolitej, w szczególności gdy zechcemy ograniczyć się do włókien puchowych. Przędza z mieszanych włókien wełny owcy romanowskiej umożliwia realizację różnorodnych projektów dziewiarskich i przypadnie do gustu przede wszystkim miłośnikom wyrobów o rustykalnym charakterze, którzy nie odczuwają dyskomfortu w kontakcie z  grubszą wełną. Owca romanowska jest drugą Owcą Miesiąca!

  • ||

    Wełna owcy olkuskiej. Owca Miesiąca!

    Owca olkuska ma wełnę jednolitą a przy tym średniogrubą lub półgrubą i jasną. Wśród podobnych sobie owiec, a więc owiec długowełnistych, jej wełna wyróżnia się miękkością i delikatnością. Łatwo poddaje się obróbce, w tym praniu i przędzeniu, a przygotowana z niej przędza idealnie sprawdzi się w różnych projektach dziewiarskich. 

    Owca olkuska jest pierwszą Owcą Miesiąca!

    Owca Miesiąca to wspólna inicjatywa Projektu Polska Wełna oraz Owce w Polsce, której celem jest przedstawienie ras owiec występujących w Polsce i ich wełny. Inicjatywę wspiera ilustracyjnie Lusia Knits. 

  • |

    Warsztaty przędzenia w Kaszubskiej Manufakturze Wełny

    Ręcznego wytwarzania przędzy można nauczyć się tylko poprzez przędzenie. Jednak nauka ma silny komponent społeczny. Uczeń obserwuje mistrza, a potem naśladuje ruch jego rąk, sposób trzymania wełny, a także odtwarzanie pożądanego skrętu. To naśladownictwo sprawia, że przędzenie się udaje i choć przędza początkowo jest bardzo nierówna, małe sukcesy dają satysfakcję. Dalsza praktyka doskonali tę umiejętność i pozwala początkującej prządce lub przędzarzowi w większej mierze zapanować nad materiałem. Doświadczenia związane z samodzielnym przetwarzaniem wełny zmieniają punkt widzenia o wełnianej włóczce. Uruchamiają pytania o pochodzenie wełny, sposób jej przygotowania do przędzenia, metodę przędzenia, zwielokrotniania uzyskanych nici czy sposób ustabilizowania gotowej przędzy. Znajomość procesu ręcznego przędzenia, jest też dobrym punktem wyjścia do zrozumienia, jak te procesy zachodzą w mechanicznych przędzalniach. Dlatego warto spróbować ręcznego przędzenia. Jeżeli w tym celu udamy się na warsztaty do Kaszubskiej Manufaktury Wełny, to będziemy mieli możliwość popracowania z wełną od polskiej owcy. Oto zapis moich osobistych doświadczeń z udziału w warsztatach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *