przędza z wełny owcy olkuskiej

Upodmiotowienie wełny

Upodmiotowienie wełny polega na komunikowaniu, skąd ona pochodzi. W praktyce chodzi o udostępnianie informacji o rasie i pochodzeniu owcy będącej dawcą wykorzystanej wełny. Tymczasem współczesne wełniane włóczki są najczęściej anonimowe. Wyjątek stanowi merynos, jako że nazwa tej rasy jest eksponowana przez producentów wykorzystujących merynosową wełnę jako surowiec. Wełna od innych owiec pozostaje najczęściej anonimowa. Wśród rzemieślników widoczny jest trend poznawania wełny od różnych ras owiec. Dostrzegają oni wyjątkowość każdej rasy i często komunikują, skąd pochodzi sprzedawana wełna (wełna zgręplowana, czesanka, przędza). Także przędze wyprodukowane mechanicznie mogą nie być anonimowe. Informacje o rasach owiec umieszcza na wszystkich swoich przędzach Rosa Pomar (Portugalia). Polskim przykładem na upodmiotowienie wełny jest Zelazna Wool od Martin’s Lab.

Merynos – jedyna nieanonimowa wełna?

Produkowane masowo włóczki najczęściej są anonimowe. Takie spostrzeżenie usłyszałam podczas wywiadu, jaki przeprowadziłam wiosną z Martą Sznajder z Kaszubskiej Manufaktury Wełny. Cały wywiad ukaże się w najbliższym „Magazynie Puch”. Słowa Marty były spójne z moimi obserwacjami, ale zmobilizowały mnie do dalszych poszukiwań i przemyśleń.

Czy wszystkie przemysłowe włóczki są anonimowe? Nie! Wyjątek stanowi merynos. Nazwa rasy jest eksponowana na etykietach włóczek z dumą. Merynos jest hołubiony za wyjątkowo małą średnicę włókna. Przypisuje się mu również cechy, które nie wynikają z tego parametru, lecz z powszechnie stosowanej w obróbce merynosa metody – super wash. Ta metoda jest mocno inwazyjna dla włókna i zmienia jego charakterystykę. Wielu zwolenników byłoby zapewne zaskoczonych kontaktem z rustykalną, nieprzetworzoną wersją wełny merynosowej.

Można odnieść wrażenie, że świat owczej wełny dzieli się na włókna merynosowe i niemerynosowe. Jednak to mylne uproszczenie. Trudno wrzucić do jednego worka owcę olkuską z jej jednorodną, lśniącą wełną składającą się z słupków/półsłupków oraz owcę rasy cakiel podhalański, której okrywa składa się z trójfrakcyjnych kosmyków z najbardziej charakterystyczną – zewnętrzną warstwą pełną luźnych, długich włosów rdzeniowych. A ras owiec jest znacznie więcej. Tylko w Polsce spotkać można kilkadziesiąt ras owiec, a 17 z nich objętych jest programem ochrony zasobów genetycznych. Niemal każda rasa różni się pod względem wełny. Bo znaczenie ma nie tylko długość i grubość. Wspomnę tylko kilka ważnych cech okrywy wełnianej, która ma przełożenie na późniejsze cechy przędzy: zawartość włosów rdzeniowych, ilość lanoliny, barwa, połysk czy karbikowatość. A takich cech jest więcej. Dlatego pochodzenie wełny ma znaczenie.

Podmiotowość wełny

Używam terminu „podmiotowość” odnosząc się do sprawczości wełny jako surowca na przędzę. Tak, wiem, że owca nie jest człowiekiem, ale nie wyklucza to możliwości przeprowadzenia eksperymentu myślowego. Spróbujmy przejść przez niego razem.

Owca ma swoją tożsamość. Rasy owiec to efekt wieloletnich prac hodowlanych, celowych działań ukierunkowanych na rozwijanie cech mięsnych, wełnistych, mlecznych i/lub plennych. Owca związana jest z określonym regionem i dopasowana do panujących warunków. Jej wełna jest zawsze „jakaś”. Ma swoje specyficzne, właściwe dla danej rasy cechy. One z kolei determinują, co można z niej zrobić, jak ją obrabiać, jakie metody zastosować. W tym sensie, wełna od danej owcy jest sprawcza. Podam przykład. Surowa wełna (czyli runo po strzyży) od polskiego merynosa będzie łatwo się filcować, dlatego przetwarzając ją ręcznie użyjemy do jej wyprania wody o nieco niższej temperaturze, będziemy unikać dociskania i często rozluźniać wełnę w palcach, aby uniknąć sfilcowania. W kontekście przemysłowym wełnę z cakla wykorzystamy tylko w przędzalni zgrzebnej, nie nadaje się ona do przędzalnictwa czesankowego.

Tożsamość owcy, jej rasa, jej pochodzenie determinują podejmowane wybory, wartość i skojarzenia jakie przypisujemy wełnie, w sumie kształtują nasze społeczne i kulturowe praktyki.

Kto dostrzega podmiotowość wełny?

Dostrzeganie i komunikowanie podmiotowości wełny obserwuję wśród osób zajmujących się jej ręczną obróbką. Myślę, że wynika to z bliskiego kontaktu z naturą. Takie osoby często biorą udział w strzyży i uczestniczą bądź sami wykonują wszystkie czynności związane z przetworzeniem surowego runa w przędzę. Powoli zanurzam się w ten świat, podejmując własne próby prania, gręplowania i przędzenia, ale daleko mi do umiejętności doświadczonych rzemieślników. Niemniej rozumiem ich fascynację wełną od polskiej owcy lub raczej polskich owiec różnych ras. Gdy przetworzy się wełnę od dwóch, trzech ras, apetyt rośnie i pragnie się więcej. Ten trend jest widoczny wśród rzemieślników polskiej wełny.

Ręczna obróbka wymaga uważności, ale w odróżnieniu od przemysłowej pozwala łatwiej wprowadzać zmiany, modyfikować metody i dostosowywać je do różnej wełny. A ta może się różnić w zależności od rasy owcy, jej wieku, stopnia zadbania stada. Kontakt z wełną od różnych ras owiec to zarówno doświadczenie sensoryczne, czyli wynikające z obserwacji wełny zmysłami dotyku, wzroku, zapachu, jak i doświadczenie społeczne i kulturowe, gdy włączamy w ten proces zasłyszane opowieści, relacje z hodowcami, wspomnienia ze strzyży, wypowiedzi innych rzemieślników, w tym prządek i przędarzy.

Rasa owcy w tej grupie jest ważna i eksponowana na produktach: zgręplowanej wełnie, czesance czy przędzy. Dotyczy to zarówno rzemieślników z Polski, jak i zza granicy. Tak robi w Polsce np. Kaszubska Manufaktura Wełny.

Na czym polega upodmiotowienie wełny?

Upodmiotowienie wełny to sprawienie, aby przestała być ona anonimowa. W praktyce chodzi o poinformowanie nabywców, skąd pochodzi surowiec użyty do przędzenia. Etykieta oraz informacja na stronie internetowej producenta czy sklepu są idealnym miejscem do ujawnienia rasy owcy (lub owiec) oraz regionu, na którym dorastała.

Jest to możliwe również w przypadku przędzy produkowanej mechanicznie. Martin’s Lab – polska firma spod Torunia – posiada w swojej ofercie Zelazna Wool, która jest przędzą zgrzebną, przygotowaną z wełny owcy żelaźnieńskiej. Już w samej nazwie pojawia się angielska wersja nazwy rasy. Natomiast opis precyzuje, co to za owca i skąd pochodzi.

Innym przykładem są włóczki portugalskiej marki Rosa Pomar. Z etykiety włóczki skarpetkowej Mondim dowiadujemy się, że do jej stworzenia wykorzystano wełnę od Campaniça i że jest to owca z Baixo Alentejo (region z południowej Portugalii).

Czy dziewiarki i dziewiarze mają swój udział w upodmiotowieniu wełny?

Wierzę, że osoby zajmujące się robotami ręcznymi, np. dziergające, mogą mieć duży udział w upodmiotowieniu wełny. Zainteresowanie pochodzeniem surowca, pytania o rasę owiec kierowane do sprzedawców i producentów, to ważny głos, a tym ważniejszy im częściej takie pytania padają. Wierzę, że producenci słuchają głosu swoich klientów i choć pewnie nie zmienimy całego świata, to może przyczynimy się do małej zmiany w praktykach traktowania i oznaczania wełnianych włóczek. Aby wełna przestała być anonimowa.

Dziękuję Maksymilianowi Perzyńskiemu za konsultacje merytoryczne w zakresie budowy okrywy włosowej owcy olkuskiej i cakla podhalańskiego.

Podobne wpisy

  • |

    Wełna quessanta. Owca Miesiąca!

    Quessant to najmniejsza rasa owiec na świecie, wywodząca się z francuskiej wyspy Ouessant. W Polsce spotykana jest przede wszystkim w hodowlach hobbystycznych oraz ogrodach zoologicznych. Produkuje wełnę mieszaną, charakterystyczną dla ras prymitywnych, występującą w różnych odmianach barwnych, choć najczęściej spotyka się osobniki o brunatnym runie.

    Wełna quessanta zaliczana jest do wełen cienkich w grupie wełen mieszanych. Mimo stosunkowo niewielkiej średnicy włókien uzyskana z niej przędza i wykonane z niej dzianiny zachowują cechy typowe dla wełen prymitywnych – są wyraźnie szorstkie i najlepiej sprawdzają się u osób o niewielkiej wrażliwości skóry na drapanie. Jednocześnie jest to bardzo interesujący surowiec do eksperymentów związanych z ręczną obróbką wełny, w szczególności z przędzeniem.

    Quessant jest szóstą Owcą Miesiąca!

  • Mity o polskiej wełnie

    Mity o polskiej wełnie są żywe zarówno w środowisku dziewiarskim, jak i poza nim. Wynikają z niedopowiedzeń lub krzywdzących uogólnień. Warto o nich rozmawiać i mierzyć się z nimi. Zebrałam najczęściej spotykane mity i przedstawiłam je na posterach przygotowanych specjalnie na Święto Owczej Wełny we Wdzydzach. Te postery są owocem współpracy z inicjatywą Owce w Polsce, o której niebawem usłyszycie więcej. Wracając do mitów – jedni mówią, że polska wełna w ogóle nie istnieje, inni podkreślają, że zawsze gryzie, a jeszcze inni kojarzą polską wełnę wyłącznie z Zakopanem i okolicami. Zapraszam Was do przejrzenia najczęściej spotykanych mitów. A może spotykacie się z innymi fałszywymi przekonaniami na temat polskiej wełny?

  • Zespoły włosowe tworzące owcze runo

    Porastające ciało owcy i sąsiadujące włókna wełny łączą się ze sobą, tworząc zespoły włosowe. W zależności od kształtu, typu włókien, a także sposobu ich połączenia u owiec wyróżnia się następujące zespoły włosowe: słupki, półsłupki, kosmyki oraz loki (loczki). Zespoły te mówią wiele o właściwościach wełny i są charakterystyczne dla określonych ras owiec. Znajomość tych nazw pozwala lepiej zrozumieć surowiec, z którym pracujemy, ułatwia także wymianę informacji o wełnie.

  • ||

    Wełna merynosa polskiego. Owca Miesiąca!

    Merynos polski to jedna z trzech polskich ras merynosów. Charakteryzuje się miękką i delikatną wełną. To zasługa niezwykle cienkich włókien puchowych ją budujących. Z tego względu wełna merynosowa jest najbardziej ceniona na rynku tekstylnym. Obróbka ręczna tej wełny to jednak istna sinusoida emocji. Wełna potna jest trudna w praniu, łatwo filcuje się pod wpływem zmian temperatury czy ugniatania. Jednocześnie jej przędzenie jest satysfakcjonujące, a uzyskana przędza zaskakująco miękka i nieporównywalna pod tym względem z wełną od innych ras owiec. Merynos polski jest trzecią Owcą Miesiąca!

  • ||

    Wełna owcy olkuskiej. Owca Miesiąca!

    Owca olkuska ma wełnę jednolitą a przy tym średniogrubą lub półgrubą i jasną. Wśród podobnych sobie owiec, a więc owiec długowełnistych, jej wełna wyróżnia się miękkością i delikatnością. Łatwo poddaje się obróbce, w tym praniu i przędzeniu, a przygotowana z niej przędza idealnie sprawdzi się w różnych projektach dziewiarskich. 

    Owca olkuska jest pierwszą Owcą Miesiąca!

    Owca Miesiąca to wspólna inicjatywa Projektu Polska Wełna oraz Owce w Polsce, której celem jest przedstawienie ras owiec występujących w Polsce i ich wełny. Inicjatywę wspiera ilustracyjnie Lusia Knits. 

  • ||

    Wełna czarnogłówki. Owca Miesiąca!

    Czarnogłówka to owca mięsna charakteryzująca się jednolitą białą wełną oraz czarną głową. Dawniej rasę tę doskonalono nie tylko w kierunku mięsnym, ale także wełnistym. W jej pochodzeniu wykorzystano angielskie owce krótkowełniste, określane mianem ras daunowych (ang. Down), których nazwa wywodzi się od wapiennych wzgórz południowej Anglii. Dlatego, choć w polskiej klasyfikacji wełna czarnogłówki zaliczana jest do wełen krzyżówkowych, można ją również przypisać do węższej grupy wełen daunowych. Świadczą o tym jej charakterystyczne cechy, takie jak jej mała wysadność kredowy połysk oraz obecność pojedynczych ciemnych włókien. Wełny daunowe zaliczane są do grupy wełen odzieżowych, co jest dobrą przesłanką do podjęcia prób obróbki i przędzenia wełny czarnogłówki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *