Czyszczenie i pranie wełny. Wprowadzenie
Czyszczenie i pranie wełny pozwala na usunięcie z niej zanieczyszczeń, potu oraz nadmiaru tłuszczu. Te czynności można rozpocząć jeszcze przed strzyżą. Jednak częściej czyści się i pierze wełnę potną, czyli ostrzyżoną od niemytej wcześniej owcy. Wełnę czyszczą i piorą zarówno małe pracownie rzemieślnicze (na mniejszą skalę), jak i potężne zakłady – tzw. pralnie wełny. Niniejszy wpis stanowi wprowadzenie do czyszczenia oraz prania wełny i otwiera cykl wpisów poświęconych temu zagadnieniu.
Wełna potna
Czyszczenie i pranie wełny najczęściej oznacza pracę z wełną potną, czyli wełną brudną. To wełna uzyskana ze strzyży niemytych wcześniej owiec. Oznacza to, że owce nie poddano żadnym zabiegom, które miałyby na celu wstępne oczyszczenie ich okrywy włosowej. Jeżeli przed strzyżą owcę umyjemy samą wodą – np. przeprowadzając ją przez czysty strumyk – wówczas uzyskamy wełnę pławioną. Jeżeli dodatkowo do kąpieli dodamy środki myjące (np. sodę i mydło), wówczas będziemy mieć do czynienia z wełną mytą.
Wełna potna zawiera pot, nadmiar tłuszczu oraz różne zanieczyszczenia. Mogą one stanowić od 15 nawet do 75% ogólnej masy okrywy włosowej. Ta wartość jest na ogół wyższa, im cieńsze jest włókno owcy. Porozmawiajmy o tym, co wchodzi w skład tych “zabrudzeń”.
Tłuszczopot
Tłuszczopot stanowi połączenie tłuszczu oraz potu wydzielanych przez zlokalizowane w skórze owiec gruczoły łojowe i potowe. Te substancje mieszają się i pokrywają skórę oraz okrywę włosową owiec. Chronią skórę i włókna przed słońcem, deszczem i uszkodzeniami mechanicznymi. Tworzą również powłokę, która ogranicza niekorzystne oddziaływanie moczu i kału na wełnę.
Tłuszcz nazywany jest również tłuszczem wełny bądź tłuszczem okrywy włosowej. Jednak nie jest on tłuszczem sensu stricte. Pod względem składu chemicznego jest to wosk. To może wprowadzać lekki zamęt, ponieważ w literaturze oba pojęcia często stosuje się wymiennie. Jednak najczęściej autorzy operują terminem tłuszcz. Odzyskany podczas prania tłuszcz nazywamy z kolei lanoliną.
Tłuszcz wełny wytwarzają gruczoły łojowe skóry owiec. W wełnach grubych jego zawartość wynosi od 6% do 12%, a w cienkich od 2% do nawet 40%. Charakteryzuje się tym, że nie rozpuszcza się w wodzie. Jeżeli chcemy się pozbyć jego nadmiaru to nie wystarczy zanurzyć wełnę potną w zimnej wodzie.
Co to znaczy nadmiar tłuszczu w wełnie? To zależy.
W przypadku wełny przetwarzanej mechanicznie, nadmiar tłuszczu wpływa negatywnie na proces, np. zanieczyszcza maszyny, sprawia, że otrzymujemy nierównomierną przędzę, która dodatkowo źle się barwi. Dlatego w przemysłowych pralniach zawartość tłuszczu w wełnie będzie redukowana do 1-3%, ale nie więcej. Całkowite pozbycie się tłuszczu niszczy wełnę, sprawia, że traci ona swoje właściwości fizyczne i nie nadaje się do przędzenia.
W przypadku wełny przetwarzanej w sposób rzemieślniczy, redukcja tłuszczu nie ma aż takiego znaczenia dla następujących po praniu czynności. Kołowrotek czy wrzeciono łatwiej wyczyścić, a tłusta wełna jest przyjemniejsza do przędzenia. Ale i tutaj są różne preferencje. Znam zarówno prządki i przędzalników, którzy preferują pracę z wełną tłustą, jak i takich, którzy wolą wełnę znacząco odtłuszczoną (na poziomie zbliżonym do obróbki przemysłowej).
Drugim składnikiem tłuszczopotu jest jak nazwa wskazuje pot. Składa się on z wody (98%), mocznika, soli potasowych, substancji mineralnych i organicznych. Jest przezroczysty, o jasnobrunatnym odcieniu. Pot wytwarzają gruczoły potowe owiec. Jego usunięcie nie stanowi większego problemu, ponieważ jest rozpuszczalny w wodzie. Wełna potna może zawierać od 4 do 27% potu. Większą ilość na pewno zaobserwujemy w ciepłych miesiącach roku.
Zanieczyszczenia roślinne
Zanieczyszczenia roślinne powstają podczas odrostu wełny na skórze owcy. Wówczas między włókna dostają się części różnych roślin, np. resztki paszy, nasiona, gałązki. Hodowcy mogą zapobiegać częściowo powstawaniu zanieczyszczeń roślinnych, dbając o odpowiednie umieszczenie paśników, a także dobór gatunków roślin na pastwisku.
Zanieczyszczenia roślinne mogą być łatwo usuwalne bądź trudno usuwalne, czyli złośliwe. Skupmy się na tych drugich, które sprawiają najwięcej kłopotów. Złośliwe są np. nasiona chwastów posiadające tzw. haczyki. Przyczepiają się one do wełny, utrudniając, a czasem wręcz uniemożliwiając ich usunięcie w sposób mechaniczny. Jeżeli w wełnie znajdują się zanieczyszczenia łatwo usuwalne będziemy ją nazywać zaśmieconą. W przypadku zanieczyszczeń trudno usuwalnych będziemy mówić o wełnie obłożonej. Wełna może być też jednocześnie zaśmiecona i obłożona.
Zanieczyszczenia roślinne usuwa się poprzez wysortowanie, wytrzepanie, wyczesanie oraz odkolczanie. Odrzucenia w procesie sortowania wymagają tzw. gniazda, czyli zbita masa włókien, tłuszczopotu i fragmentów. Podczas wysortowania, wytrzepywania i wyczesywania możliwe jest usunięcie wszystkich zaśmieceń. Wyczyszczenie wełny obłożonej następuje podczas odkolczania.
Zanieczyszczenia mineralne
Do zanieczyszczeń mineralnych zaliczamy: kurz, piasek, błoto, glinę. Są one zazwyczaj łatwe do usunięcia podczas rozluźniania i wytrzepywania wełny.
Zanieczyszczenia odchodami
Mocz i kał niszczą wełnę, z uwagi na obecność w nich związków amonowych. Sprawiają, że wełna zażółca się, czyli zmienia swój kolor na żółty, pomarańczowy, a nawet brunatny. W skrajnych przypadkach mówimy o wełnie spalonej. Nadmierny i ciągły kontakt z moczem i kałem powodują spadek wytrzymałości włókien. Łatwo się zrywają, co sprawia, że zanieczyszczona wełna nawet po wypraniu nie nadaje się do przędzenia. Jeżeli zanieczyszczenia dotyczą części runa, możliwe jest ich odrzucenie na etapie sortowania, jeżeli natomiast całego, lepiej odrzucić całe runo.
Obecność mikroorganizmów
Wełna potna zawiera olbrzymią ilość mikroorganizmów, w tym grzybów i bakterii. Część z nich jest neutralna dla wełny i człowieka. W wełnie mogą znajdować się również szkodliwe mikroorganizmy, które wywołują choroby i/lub uszkadzają wełnę. Warto o tym pamiętać wybierając źródło wełny (hodowcę). W przemysłowych pralniach stosuje się specjalne procedury dot. bezpieczeństwa ludzi pracujących z brudną wełną. Również w pracowniach rzemieślniczych można ograniczyć ryzyko poprzez częste mycie rąk, unikanie pracy z wełną (bądź używanie rękawiczek) w przypadku uszkodzeń skóry, nie spożywanie pokarmów przy czyszczeniu wełny oraz dobór metody prania wspierający pozbycie się drobnoorganizmów (detergenty, używanie wody o wysokiej temperaturze lub ultradźwięków). Niekorzystny wpływ na jakość wełny ma także obecność pasożytów zewnętrznych wpływających na obniżenie jakości i wytrzymałości włókien oraz stwarzających ryzyko dla zdrowia osoby pracującej z surowcem.
Inne “zabrudzenia”
Możemy spotkać się także z innymi “zabrudzeniami”. Wspomnę o tych, które znalazłam w literaturze wełnoznawczej. Problematyczne mogą być zaplamienia, czyli ślady farby wykorzystanej do znakowania owiec. Wełny zabrudzone farbą nazywamy wełnami znaczonymi. Zaplamione części runa odrzuca się na etapie sortowania. Podobnie postępuje się ze “skórkami”, czyli wełną z kawałkiem uszkodzonej podczas strzyży skóry.
Czyszczenie i pranie
Czyszczenie i pranie wygląda inaczej w zakładzie przemysłowym i pracowni rzemieślniczej. Sam dobór metod związany jest również z grubością wełny oraz stopniem i charakterem jej zabrudzenia. Niekiedy wełna może być tak zabrudzona, że jej oczyszczenie nie ma sensu, bo: (a) włókna są zniszczone, (b) nie ma możliwości usunięcia wszystkich zabrudzeń, (c) jest to nieopłacalne. Jeżeli chodzi o grubość – pamiętać trzeba, że wełny cienkie łatwiej ulegają spilśnieniu niż wełny grube. Dlatego piorąc wełnę merynosa musimy być bardzo ostrożni, aby wełna się nie sfilcowała, a możemy sobie pozwolić na więcej (np. na ugniatanie) piorąc wełnę od cakla.
Przewietrzenie. Wełna uzyskana ze strzyży wymaga przewietrzenia, odpoczynku. Traci wówczas nadmiar wilgoci. Każde runo powinno być rozłożone w suchym i przewiewnym miejscu tak, aby powietrze mogło docierać do niego z każdej strony. Odpoczywa przez okres od 3 do 8 dni.
Sortowanie. Wełna powinna zostać posortowana. Części runa rozdziela się uwzględniając grubość włókna i klasę przędną, która przesądza o doborze metody przędzenia w zakładzie przemysłowym. Przebieg i charakter tego procesu będzie zależał od zamówień odbiorców, typu zakładu przemysłowego itd. To co będzie wspólne zarówno dla zakładów przemysłowych jak i sortowania runa przez pracownię rzemieślniczą to odrzucenie na tym etapie obrzeżyn, czyli części runa nie nadających się do dalszej obróbki (np. włókien z ogona czy nóg owcy). Na tym etapie identyfikuje się również fragmenty wełny z zanieczyszczeniami niemożliwymi do usunięcia (np. wspomniane wyżej “gniazda”, zażółcenia) lub trudnymi do usunięcia, np. wełna znacząco pokryta odchodami.
Rozluźnianie i trzepanie. Na tym etapie następuje rozdzielenie pęczków wełny oraz wytrzepanie części zanieczyszczeń. Przy trzepaniu wełen długich można usunąć również tzw. włókna martwe. Rozluźnianie i trzepanie sprawia, że rośnie objętość wełny. Widać to doskonale, gdy pracuje się z wełną ręcznie. Gdy rozdzielamy słupki, półsłupki czy kosmyki, ilość wełny wizualnie rośnie, staje się ona jakby bardziej puchata. Włókna nie są już ze sobą “sklejone”, co ułatwia dotarcie do nich wody i detergentów, a w rezultacie skuteczne wypranie. W zakładach przemysłowych używa się do tego celu rozluźniarki i trzeparki. W przypadku pracowni rzemieślniczej osoba rozdziela ręcznie pęczki wełny i wytrzepuje z nich kurz, piasek i słomę, przy okazji wyciąga, niekiedy nawet wydłubuje inne zanieczyszczenia (np. gałązki, słomę, nasiona).
Odkolczanie. Jest charakterystyczne dla zakładów przemysłowych i wykonuje się na wełnie znacznie obłożonej, czyli zanieczyszczonej trudnymi do usunięcia fragmentami roślin. W tym celu stosuje się karbonizację (użycie kwasu siarkowego) lub usuwa problematyczne rośliny mechanicznie. Przy czym mechaniczne usuwanie nie daje tak dobrych rezultatów, choć z pewnością jest mniej inwazyjne dla wełny.
Pranie. Wstępnie oczyszczona wełna idzie do prania. Na tym etapie usuwane są pozostałe zanieczyszczenia, pot oraz nadmiar tłuszczu. Do tego celu używa się wody i detergentów. Wełnoznawcy zalecają, aby sięgać po miękką wodę oraz środki alkaliczne (roztwór sody i mydła oleinowo-potasowego). W zakładach przemysłowych wełnę pierze się w pralnicach. Natomiast w pracowniach rzemieślniczych zastosowanie mają różne pojemniki (miski, miednice, wiadra, plastikowe beczki). W ostatnich latach ukazało się mnóstwo publikacji o korzyściach z wykorzystania w praniu ultradźwięków. Może mieć ona zastosowanie zarówno w dużych, jak i małych pralniach. Na przykład w Polsce, pralkę ultradźwiękową używa np. Kaszubska Manufaktura Wełny (zob. wywiad z Martą Sznajder na kanale YouTube Polish Landscaper).
Suszenie wełny. Po wypraniu wełna suszy się. W zakładach przemysłowych używa się specjalnych urządzeń nazywanych suszarkami. W pracowniach rzemieślniczych wełna często jest rozkładana na tkaninie umocowanej na ramie bądź ułożonej na innej ażurowej konstrukcji. Wełna nigdy nie powinna być suszona “na wiór”, pozostawia się w niej 17-20% wody.
Więcej o czyszczeniu i praniu wełny
Niniejszy wpis otwiera cykl tekstów o czyszczeniu i praniu wełny. Podzielę się własnymi doświadczeniami, eksperymentami oraz pokażę, jak działa pralnia przemysłowa.
Dziękuję Maksymilianowi Perzyńskiemu (Owce w Polsce) za uwagi do tekstu oraz za merytoryczne dyskusje nad tłuszczopotem wełny.
Bibliografia
- Doberczak, A. (1954). Wełnoznawstwo. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
- Egbert, M. (2019). The Art of Washing Wool, Mohair & Alpaca. [b.m.]: Camaj Fiber Art’s.
- Grycewicz, H., & Staniszkis, O. (1959). Wełna. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
- Kahlert, K. W. (1843). Mycie owczej wełny i obraz historyczny wszystkich dotychczasowych doświadczeń pod względem prania wełny podług najnowszych sposobów oraz ocenienie ich skutków opartych na teoryi i doświadczeniu. Warszawa: Julian Kaczanowicz.
- Kamiński, R., & Janke, M. (1990). Przędzalnictwo wełny: podręcznik dla ZSZ. Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne.
- Katelbach, S. (1930). Pranie wełny. Owczarstwo: Biuletyn Komitetu dla Spraw Owczarstwa.
- Neubart, S. (1987). Przędzalnictwo zgrzebne. Cz. 1. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne.
- O myciu i strzyży owiec oraz gatunkowniu i pakowaniu wełny na handel: Pismo ku pożytkowi producentów wełny w Królestwie Polskiém. (1829). Warszawa: Drukarnia Józefa Węckiego.
- Sikora, B. (1972). Przędzalnictwo czesankowe wełny: podręcznik technologii dla ZSZ (3. wyd.). Warszawa: Państwowe Wydawnictwa Szkolnictwa Zawodowego.
- Trylski, A. (1873). Wełnictwo czyli Nauka o przymiotach i wadach wełny. Warszawa: (b.w.).

Bardzo ciekawy artykuł.
Dziękuję i czekam na kolejne 🙂
Bardzo dziękujemy za zainteresowanie tematem i docenienie naszej pracy!