postery

Mity o polskiej wełnie

Mity o polskiej wełnie są żywe zarówno w środowisku dziewiarskim, jak i poza nim. Wynikają z niedopowiedzeń lub krzywdzących uogólnień. Warto o nich rozmawiać i mierzyć się z nimi. Zebrałam najczęściej spotykane mity i przedstawiłam je na posterach przygotowanych specjalnie na Święto Owczej Wełny we Wdzydzach. Te postery są owocem współpracy z inicjatywą Owce w Polsce, o której niebawem usłyszycie więcej. Wracając do mitów – jedni mówią, że polska wełna w ogóle nie istnieje, inni podkreślają, że zawsze gryzie, a jeszcze inni kojarzą polską wełnę wyłącznie z Zakopanem i okolicami. Zapraszam Was do przejrzenia najczęściej spotykanych mitów. A może spotykacie się z innymi fałszywymi przekonaniami na temat polskiej wełny?

MIT: Polska wełna nie istnieje

    FAKT: Dawcą wełny jest owca, a w Polsce hodowanych jest ok. 270 tys. owiec. Większość z nich jest strzyżona raz do roku. Prosty szacunek pozwala przyjąć, że podczas strzyży uzyskujemy ok. 1350 ton wełny potnej (surowej, niepranej) rocznie i to tylko z owiec w naszym kraju. Niestety ta wełna jest często traktowana jako odpad. Szybka moda, zalew rynku włóknami sztucznymi oraz transformacja ustrojowa doprowadziły do zniszczenia “wełnianej” infrastruktury. Brak jest zakładów przemysłowych produkujących włóczki oparte na naszym surowcu. Po polską wełnę sięgają jednak pracownie rzemieślnicze. Piorą ją i przetwarzają, tworząc cudowną przędzę. Pracownie rzemieślnicze są obecnie podstawowym źródłem przędzy z polskiej wełny. Zatem polska wełna istnieje, ale dotarcie do niej wymaga nieco wysiłku.

    MIT: Polska wełna gryzie

      FAKT: Okrywa włosowa polskich owiec różni się w zależności od rasy. Te różnice dotyczą m.in. grubości, długości włosa czy liczby włosów rdzeniowych. Przytoczone cechy mają przełożenie na poczucie dyskomfortu w wełnianym ubraniu. Znaczenie ma również sposób obróbki włókna. Może więc okazać się, że daną osobę “gryzie” wełna z polskiej owcy górskiej, ale nie będzie gryzła wełna z owcy olkuskiej czy polskiego corriedale’a. Może być to zaskakujące, ale w Polsce hodowanych jest obecnie kilkadziesiąt ras, z czego 17 objęto rządowym programem ochrony zasobów genetycznych. Jest więc w czym wybierać.

      MIT: Polska wełna pochodzi z gór

        FAKT: Mamy zapisany w pamięci obraz owiec pasących się na górskich halach. Rozpoznajemy góralską kulturę z jej redykami, góralskimi strojami, gwarą, oscypkami i wełną. To piękny obraz, ale niekompletny. Większość owiec w Polsce hoduje się na terenach nizinnych. Do takich owiec należą m.in. owce merynosowe, które dają wełnę o najcieńszym włóknie. 

        MIT: Polska wełna jest gorsza niż pochodząca z innych krajów

          FAKT: Polska wełna to pewne uogólnienie. Każda rasa owcy to inna wełna. Wiele naszych i zagranicznych ras owiec ma bardzo podobną wełnę. Na pewno znajdziemy podobne owce na północy, w krajach takich jak Islandia czy Norwegia. Warto jednak pamiętać, aby porównywać porównywalne, a zdarza się, że porównujemy rustykalną ręcznie wykonaną przędzę z włóczką, która została wyprodukowana w fabryce, a do tego pokryta polimerową powłoką w procesie superwash.

          MIT: Polska wełna nadaje się tylko na koce i dywany

            FAKT: Polska wełna doskonale sprawdzi się w wielu wełnianych projektach dziewiarskich, tkackich czy filcowych. Kluczowe znaczenie ma rasa owcy, z której ta wełna pochodzi. Na przykład długa wełna od owcy olkuskiej będzie znakomitą bazą dla swetrów o strukturalnych wzorach, krótsza wełna czarnogłówki może ucieszyć amatorów swetrów żakardowych, natomiast wełna od merynosa polskiego starego typu czy merynosa polskiego sprawdzi się nie tylko w zimowych, ale również wiosennych kardiganach noszonych blisko ciała. 

            MIT: Nikt nie przetwarza polskiej wełny

              FAKT: Przeżywamy renesans robót ręcznych, a przędzenie dołączyło do listy pożądanych umiejętności rękodzielniczych. Rozwijają się pracownie rzemieślnicze, działające przy instytucjach kultury lub pod szyldem organizacji pozarządowych. To prządki i przędzarze są osobami sięgającymi po polską wełnę. Przetwarzają ją i promują. Rozwijają też swoją wiedzę o polskich owcach i jej wełnie oraz dzielą się nią z innymi. Dzisiejsze wydarzenie jest tego najlepszym dowodem!

              Podobne wpisy

              • Włókna wełny owczej

                Włos owczy nazywamy włóknem, w szczególności, gdy przyjmujemy perspektywę wełnoznawczą. Włókno stanowi wytwór skóry. Na owcy wyrastają różne typy włókien, lecz nas w największej mierze interesują włókna wełny, a więc takie, które pozwalają samodzielnie się uprząść oraz spilśnić (sfilcować). To, na ile właściwości włókna sprzyjają wskazanej manipulacji (przędzeniu i filcowaniu), określamy zdolnością przędną oraz zdolnością spilśniania.

                Warto wiedzieć, że w publikacjach o tekstylnych zastosowaniach wełny – włókno wełny postrzega się niekiedy węziej jako część włosa, która została odcięta podczas strzyżenia owcy.

                W niniejszym tekście przedstawiam budowę włókna i omawiam jego poszczególne typy. Pokazuję, jakim elementom budowy wełna zawdzięcza swoje niesamowite właściwości. Wyjaśniam, jakie włókna są najbardziej wartościowe do zastosowań tekstylnych i które z owiec są ich dawcami.

              • |||

                Centrum Pasterskie w Koniakowie

                Centrum Pasterskie w Koniakowie to zagroda edukacyjna założona i prowadzona przez Marię i Piotra Kohutów. Jej celem jest promocja kultury pasterskiej Beskidu Śląskiego. Prezentowane tu pasterstwo ma charakter transhumancyjny, czyli polega na sezonowym przepędzaniu owiec, pod nadzorem pasterzy, ustalonymi szlakami z pastwisk nizinnych na górskie hale. Kohutowie posiadają stado owiec górskich składające się z 400 maciorek, które stanowią centrum ich życia zawodowego i prywatnego. Piotr Kohut jest znanym bacą mistrzem, uprawiającym wspomniane pasterstwo transhumacyjne. Jeżeli uwzględni się owce sąsiadów, stado podczas wypasu liczy ok. 1000 sztuk.

                Wpis o Centrum Pasterskim w Koniakowie otwiera ten rok na stronie Projektu Polska Wełna nieprzypadkowo. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy. Nasz wpis jest wyrazem uznania dla ludzi związanych bezpośrednio z pasterstwem. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o inicjatywie ONZ, zajrzyjcie na stronę Twory Sztuki.

                We wpisie skupiłam się na wełnie, będącej ważnym elementem pracy edukacyjnej Centrum Pasterskiego. Jest ona prezentowana w Centrum, a z wełny powstają przeróżne wyroby, w tym – tak pożądana przez dziewiarki i dziewiarzy – przędza!

              • ||

                Wełna owcy olkuskiej. Owca Miesiąca!

                Owca olkuska ma wełnę jednolitą a przy tym średniogrubą lub półgrubą i jasną. Wśród podobnych sobie owiec, a więc owiec długowełnistych, jej wełna wyróżnia się miękkością i delikatnością. Łatwo poddaje się obróbce, w tym praniu i przędzeniu, a przygotowana z niej przędza idealnie sprawdzi się w różnych projektach dziewiarskich. 

                Owca olkuska jest pierwszą Owcą Miesiąca!

                Owca Miesiąca to wspólna inicjatywa Projektu Polska Wełna oraz Owce w Polsce, której celem jest przedstawienie ras owiec występujących w Polsce i ich wełny. Inicjatywę wspiera ilustracyjnie Lusia Knits. 

              • |

                Barwniki i Wełna – kolektywny projekt Dzikich Barw

                BARWNIKI I WEŁNA to nowy, kolektywny projekt Dzikich Barw. Jego główną bohaterką jest wełna pochodząca od owiec utrzymywanych w Polsce. W ramach projektu próbki wełny zostaną uprzędzione oraz zafarbowane przy użyciu naturalnych barwników. Każdy etap przedsięwzięcia – od pozyskania wełny po jej barwienie – opiera się na zaangażowaniu społeczności. Celem projektu nie jest porównywanie efektów barwienia w ściśle powtarzalnych warunkach, lecz stworzenie przestrzeni do wspólnego, praktycznego doświadczania farbierskiej pracy z polską wełną od różnych ras owiec.

              • |

                2026 – Rok Polskiej Wełny

                2026 – Rok Polskiej Wełny to inicjatywa Karoliny Łomnickiej – artystki, muzealniczki i przede wszystkim prządki, działającej w internecie pod szyldem Twory Sztuki. Tematem przewodnim jest wełna od polskich owiec. Rok Polskiej Wełny ma zmobilizować rzemieślników oraz artystów do sięgania po naszą wełnę oraz do budowania relacji z lokalnymi hodowcami owiec.

              • |

                Czy wełna gryzie?

                Czy wełna “gryzie”? To pytanie często pada z ust dziewiarek i dziewiarzy, wybierających włóczki do swoich projektów. Zjawisko “gryzienia” odnosi się do dyskomfortu, który może odczuwać osoba odziana w wełniane ubranie. To, czy “gryzienie” się pojawi, jest zależne od wrażliwości danej osoby. Jedni zgłaszają dyskomfort niemal przy każdej wełnie, inni mogą nosić ubrania wykonane z określonego typu włóczek, a jeszcze inni mogą narzucać na siebie rzeczy udziane z dowolnej włóczki. Odczucie “podgryzania” jest więc mocno subiektywne i osobnicze. Ale czym właściwie jest “gryzienie”? Od czego zależy? A w końcu, czy wełna z polskich owiec “gryzie”?

              Dodaj komentarz

              Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *