Wełna wrzosówki polskiej. Owca Miesiąca!
Wrzosówka to polska rasa rodzima – jedna z najstarszych i najliczniej występujących w kraju. Charakteryzuje się wełną mieszaną, co oznacza obecność różnych typów włókien – zarówno rdzeniowych, jak i bezrdzeniowych. Wełna ma barwę od siwej, poprzez ciemnosiwą, aż po czarną, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie kolorowej przędzy bez konieczności farbowania.
W przypadku siwej wrzosówki włókna występują w odcieniach od białego do czarnego, a wykonane z nich przędze i dzianiny wyróżniają się wyraźnym efektem melanżu. Powstała dzianina jest dość szorstka, ale jednocześnie zachowuje podatność na układanie. W dziewiarstwie będzie to doskonały wybór dla koneserów poszukujących niecodziennych doświadczeń związanych z polską wełną.
Wrzosówka jest piątą Owcą Miesiąca!
Owca Miesiąca
Owca Miesiąca to wspólna inicjatywa Projektu Polska Wełna oraz Owce w Polsce, której celem jest przedstawienie ras owiec występujących w Polsce i ich wełny. Inicjatywę wspiera ilustracyjnie Lusia Knits.

W każdym miesiącu 2026 roku przedstawimy jedną z ras owiec występujących w naszym kraju. Dowiecie się, jak powstała, jakie są jej charakterystyczne cechy oraz w jakich regionach jest hodowana. Przedstawimy wam jej wełnę oraz opowiemy, jak wyglądają możliwości jej wykorzystania w przemyśle tekstylnym. Podzielimy się swoimi doświadczeniami z ręcznej obróbki wełny. Pokażemy próbki przędzy i dzianiny. Dostrzegając piękno każdej z owiec przedstawimy Wam ilustrację, która uwzględnia najważniejsze cechy Owcy Miesiąca i wydobywa jej naturalne piękno.
Śledźcie nasze strony i kanały w mediach społecznościowych.
Zachęcamy hodowców, badaczy owczarstwa oraz rękodzielników mających styczność z owcą miesiąca, w tym jej wełną do udziału w inicjatywie. Podepnijcie nas, a chętnie udostępnimy informacje o Waszym stadzie, badaniach czy poddawanej obróbce wełnie.
Oficjalnym tagiem inicjatywy jest: #owcamiesiaca
Maj to miesiąc wrzosówki polskiej i jej wełny.

Wrzosówka polska
Wrzosówka polska to rasa rodzima. Jest rasą prymitywną, a więc bardzo starą, należącą do północnych owiec krótkoogoniastych Jej obecność na ziemiach polskich datuje się od XVIII w. Pod względem użytkowym tradycyjnie zalicza się ją do ras owiec typu kożuchowego.
Kożuchy można uzyskać z każdej owcy, ale te od owiec w typie kożuchowym (wrzosówka, owca romanowska) są lekkie, ciepłe, a przy tym niezwykle trwałe.
Najpopularniejsza owca w naszym kraju kojarzy się zwykle z białą „chmurką”. Wrzosówka polska, ze swoją czarną głową i kończynami oraz kolorową wełną, całkowicie przeczy temu wyobrażeniu.
Od 2000 r. wrzosówka polska objęta jest programem ochrony zasobów genetycznych. W 2025 r. objęto nim 8235 owiec tej rasy. Z kolei pod oceną Polskiego Związku Owczarskiego – jak podaje serwis Owce w Polsce – znajduje się obecnie ponad 8900 maciorek.
Jednak jeszcze kilkadziesiąt lat temu przyszłość tej rasy stała pod znakiem zapytania. W latach 50. XX w. wełna miała ogromną wartość i wyznaczała kierunki prac hodowlanych. Wrzosówka polska, jako rasa prymitywna o wełnie mieszanej, nie dostarczała surowca najbardziej pożądanego przez ówczesny przemysł włókienniczy. Doberczak (1954) w znanej książce Wełnoznawstwo pisał z przekonaniem, że liczba owiec produkujących wełnę mieszaną to „stan (…) tylko przejściowy, gdyż z czasem wszystkie owce prymitywne produkujące wełnę mieszaną ulegną przekrzyżowaniu z owcami szlachetnymi” (s. 162). Pokazuje to, jak silnie potrzeby rynku wełnianego skupionego na wełnie jednolitej a przy tym białej wpływały na owczarstwo i stopniowo prowadziły do ograniczenia pogłowia wrzosówki polskiej.
W tamtych latach wrzosówka polska kojarzona była przede wszystkim z użytkowością kożuchową. Trudno dziś ocenić, czy rynek skór był już nasycony, czy też malało zainteresowanie skórami kożuchowymi. Faktem jest jednak, że w latach 60.–70. rasie tej groziło niemal całkowite wyginięcie. Jeszcze w 1985 r. wrzosówkę polską prezentowano w podręczniku Zootechnika wśród polskich ras owiec „zanikłych i zanikających”. W tamtym czasie trwały już prace nad przywróceniem tej rasy i odbudową jej pogłowia. Działania restytucyjne toczyły się blisko miejsca, w którym mieszkam, gdyż w Czechnicy pod Wrocławiem. Dopiero końcówka lat 90. przyniosła wyraźny zwrot – wrzosówka polska nie tylko przetrwała, ale zaczęła ponownie zyskiwać popularność i dziś spotkać ją można w owczarniach niemal we wszystkich regionach kraju.
Warto pamiętać, że choć dziś wrzosówka polska występuje we wszystkich województwach, pierwotnie była związana z północno-wschodnią częścią kraju, zwłaszcza z terenami dawnego województwa białostockiego.
Co zatem sprawia, że rasa ta cieszy się dziś tak dużą popularnością? Obecnie docenia się przede wszystkim inne jej cechy niż użytkowość kożuchową. Wrzosówka polska dobrze przystosowuje się do trudnych warunków środowiskowych, ma drobną budowę i niewielkie wymagania związane z utrzymaniem. Dla wielu hodowców istotne znaczenie mają także dopłaty związane z ochroną bioróżnorodności, a część z nich zwraca uwagę również na walory smakowe mięsa wrzosówki.
Wrzosówka sprawdza się ponadto w roli „żywej kosiarki”. Może pomagać w utrzymaniu przydomowych trawników, ale wykorzystuje się ją również do znacznie poważniejszych zadań, związanych z ochroną cennych przyrodniczo terenów krajobrazowych. Dobrym przykładem są wrzosówki wypasane na Gorzowskich Murawach. W tym kontekście warto sięgnąć po broszurę Wrzosówki w mieście autorstwa Ewy Drewniak (Stacja Terenowa w Owczarach).

Wrzosówki znalazły także zastosowanie w działaniach terapeutycznych. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu we współpracy z One Health Polska stworzył pierwsze w Polsce terapeutyczne stado owiec. Co istotne, terapia ta nie polega na bezpośrednim kontakcie ze zwierzętami, lecz na ich spokojnej obserwacji w naturalnych warunkach, z poszanowaniem ich przestrzeni i potrzeb. Ideę tę dobrze oddają słowa prof. Piotra Tryjanowskiego: „(…) obserwacja zwierząt na odległość pozwala na głębokie zanurzenie w ich świecie bez ingerencji. Owce, z ich spokojnym rytmem życia, stają się idealnym medium do takiej terapii” (Mózg na wypasie – pierwsze terapeutyczne stado owiec).
Planowałam jedynie krótkie wprowadzenie, ale historia wrzosówki polskiej okazała się na tyle fascynująca, że postanowiłam poświęcić jej nieco więcej miejsca. Po fachowe informacje zootechniczne dotyczące tej rasy, a także po znakomite zdjęcia owiec, odsyłam jednak na stronę Owce w Polsce oraz do kanałów tego serwisu w mediach społecznościowych.
Wełna wrzosówki polskiej
Charakterystyka wełny. Wrzosówka posiada mieszaną okrywę wełnistą typu kożuchowego. To oznacza, że jej wełna składa się z trzech typów włókien: (1) puchowych, (2) przejściowych oraz (3) rdzeniowych.
- Włókna puchowe to miękkie i delikatne włókna, których średnica waha się w przedziale 18–25 μm, co odpowiada sortymentowi AA-AB – a grubość może zależeć od miejsca obrostu, a także od samego osobnika. Włókna puchowe nie posiadają rdzenia. W półrocznym odroście osiągają naturalna długość (bez rozciągania) 6–9 cm, co odpowiada 12–18 cm w odroście rocznym. U wzorcowej wrzosówki powinny stanowić co najmniej 75-80% wszystkich włókien wełny (puchowych, rdzeniowych, przejściowych).
- Włókna rdzeniowe (przewodnie) to najgrubsze włókna, o średnicy w przedziale 45–60 μm, co odpowiada sortymentowi E. Zawierają ciągły rdzeń. W półrocznym odroście osiągają naturalna długość 8–12 cm, co odpowiada 16–24 cm w odroście rocznym.
- Włókna przejściowe pod względem budowy anatomicznej łączą cechy włókien puchowych i rdzeniowych. Ich grubość waha się w przedziale 31–32 μm. W półrocznym odroście osiągają naturalna długość 8–12 cm, co odpowiada 16–24 cm w odroście rocznym. Zawierają rdzeń przerywany (fragmentaryczny).
Oprócz wymienionych i charakterystycznych dla wełny mieszanej typów włókien u wrzosówki występują również nietypowe włókna podporowe. To krótkie (średnio 3,6 cm w odroście półrocznym) czarne włókna rdzeniowe o średnicy 58–109 μm. Niektórzy autorzy charakteryzujący okrywę wełnistą wrzosówki pomijają ten fakt. A szkoda, gdyż to właśnie te włókna zapobiegają filcowaniu puchu w okrywie wełnistej, a także na wykonanych ze skóry wrzosówek kożuchach.
Grubość i długość włókien decydują o klasie przędnej wełny. Wełna wrzosówki może być w warunkach przemysłowych przędzona metodą zgrzebną. Nie dotyczy to natomiast obróbki rzemieślniczej, która daje w tym zakresie większe pole manewru.
Pracując w wełną mieszaną można najczęściej oddzielić frakcję puchową od pozostałych. Taka czynność jest tym prostsza, im wyraźniejsza jest różnica w długościach poszczególnych frakcji. W przypadku wrzosówki oddzielenie puchu jest trudne i ograniczone. Dlatego – w odniesieniu do tej wełny – ważne jest posługiwanie się sortymentem dla wełen mieszanych. Nie znalazłam takiej wartości, ale bazując na procentowym udziale włókien poszczególnych typów oraz średnich wartości w zakresie grubości włókien (Szulich, Radzik-Rant, 2020) ustaliłam, że średnia grubość włókna w takiej wełnie wynosi 22,9 μm. Oznacza to, że jest to wełna mieszana cienka w sortymencie I (najcieńsza spośród wełen mieszanych).
Dobrą wiadomością dla rękodzielników są wyniki badań sprzed kilku lat (Szulich, Radzik-Rant, Rant, 2020), wskazujące na zmniejszanie się udziału włókien rdzeniowych przy jednoczesnym wzroście udziału włókien przejściowych. Oznacza to, że włókna o grubszym i ciągłym rdzeniu są zastępowane przez włókna z rdzeniem cieńszym i przerywanym, a więc mniej kłopotliwym w obróbce. Jednocześnie obserwuje się pocienianie włókien rdzeniowych, przejściowych i podporowych, co sprawia, że masa wełnista staje się jeszcze miększa i nieco mniej szorstka.
Jak wspomniałam, wrzosówka była przed laty była hodowana z przeznaczeniem na skóry kożuchowe. Spróbujmy tę informację zestawić z cechami wełny. Jest ona mieszana, ale przy tym stosunkowo dużą ilość masy wełnistej stanowi puch. W idealnej sytuacji włókna puchowe i rdzeniowe osiągają podobną długość, a przynajmniej nie powinny być – zgodnie z Programem Hodowlanym – krótsze niż ¾ długości włókien rdzeniowych. Roman Niżnikowski takie cechy określa terminem “kożuchowego układu frakcji włosów”.
Barwa. Wrzosówka produkuje wełnę kolorową, co sprawia, że jest interesującym materiałem rękodzielniczym, gdyż nie wymaga barwienia. Przyjmuje kolory od jasnoszarej (jasnosiwej) po ciemnoszarą (ciemnosiwą). Wrzosówki mogą być również czarne czy siwo-płowe, przy czym płowy jest najczęściej utożsamiany z kolorem beżowym, piaskowym, jasnym brązem. Zgodnie z Programem Hodowlanym potencjalnie akceptowalne mogą być także inne barwy okrywy wełnistej. To daje spore pole manewru, a z drugiej strony sprawia, że w ramach wełny od tej samej rasy możemy mieć do czynienia z bardzo zróżnicowanymi włóknami.


Mimo dużej rozpiętości kolorystyki ponad połowa osobników to owce o siwej okrywie wełnistej.
Jagnięta wrzosówki rodzą się czarne, a ich wełna potrafi być niezmiernie miękka i miła w dotyku, dzięki przewadze włókien nimbowych wyrastających z torebek pierwotnych. Dopiero w czasie wzrostu w okrywie zaczynają przeważać włosy puchowe, o jasnej barwie. Dzięki temu umaszczenie wrzosówek zmienia się z kruczoczarnego na siwe.

Zespoły włosowe. Odmienne typy włókien tworzą tzw. frakcje lub warstwy. Można je dostrzec w zespołach włosowych, czyli grupach włókien porastających skórę owcy.

U wrzosówki polskiej charakterystycznym zespołem włosowym jest kosmyk. Najbardziej pożądany – z punktu widzenia użytkowości kożuchowo-wełnistej – jest kosmyk loczkowaty, a więc kosmyk o spiralnym zakończeniu. Zdarza się, że okrywę wełnistą tworzą jednak prymitywne kosmyki, które nie powinny być nazbyt wąskie i spiczasto zakończone.
Zgodnie ze wzorcem rasy kosmyki powinny być zwarte, ale niezbyt ostro zakończone, a ponadto składać się z mocnych włókien.
Okrywa wełnista. Kosmyki tworzą otwartą okrywę wełnistą. Oznacza to, że runo jest luźne i nie tworzy zwartej masy, jak ma to miejsce u merynosa (runo zamknięte) czy polskiej owcy nizinnej (runo półzamknięte).
Owce mogą mieć okrywę wełnistą jednolitą lub mieszaną. Pierwszą cechuje wyraźna przewaga włókien puchowych, czyli włókien pozbawionych rdzenia. Taki typ wełny określa się także mianem wełny odzieżowej.
W przypadku wrzosówki polskiej mamy do czynienia z wełną mieszaną, złożoną z różnych pod względem budowy anatomicznej typów włókien. Tę grupę określa się z kolei jako wełnę dywanową. Terminy „odzieżowa” i „dywanowa” nie oznaczają jednak wyłącznie jednego sposobu wykorzystania surowca. Do produkcji dywanów powszechnie stosuje się także wełnę jednolitą, natomiast wełna mieszana może być wykorzystywana w odzieżownictwie – choć zwykle trafia do koneserów otwartych na dzianiny czy tkaniny rustykalne.
Karbikowatość. Cechą pomijaną w literaturze przedmiotu jest karbikowatość wełny wrzosówki polskiej. Według mojego oglądu karbikowanie w tej wełnie nie występuje. Ale nie chciałam w tym zakresie polegać wyłącznie na wyczuciu, dlatego skonsultowałam rzecz z osobą o szerszej wiedzy zootechnicznej – Maksymilianem Perzyńskim z Owce w Polsce, który potwierdził, że wełna tej rasy nie posiada charakterystycznych łukowatych wygięć włókna, które nazywamy karbikowatością. Wełna wrzosówek powinna być jednak sfalowana, co w wełnach wzorcowych sztuk może oznaczać występowanie karbikowatości płaskiej, rozciągniętej, niskiej.
Mimo braku karbikowatości, cienkie włókna puchowe doskonale poddają się filcowaniu, a włókna rdzeniowe budują solidną ramę dla wytwarzanych tę metodą przedmiotów. Właśnie dlatego ta wełna – podobnie jak wełna owcy romanowskiej – świetnie sprawdzi się przy tworzeniu wytrzymałych na tarcie welonek lub innych form z wojłoka (grubego filcu). Aby dowiedzieć się więcej o welonkach zajrzyj do wpisu: Wełna owcy romanowskiej. Owca Miesiąca!
Więcej o grubości (w tym sortymentach), wysadności oraz karbikowatości wełny przeczytacie na stronie Wełna.
Strzyżenie. Zgodnie z zaleceniami wrzosówki powinny być strzyżone dwa razy w roku, co jest związane ze zjawiskiem linienia (szczególnie wiosną), a ponadto ma zapobiegać filcowaniu się zbyt długiej frakcji puchowej. Co warto podkreślić, linienie wełny jest charakterystyczną cechą tej owcy i nie świadczy o jej zaniedbaniu.
Wydajność strzyżna, a więc ilość wełny potnej uzyskanej podczas strzyży, wynosi 1 kg u maciorek i 1,5 kg u tryków. Warto podkreślić, że to ilość, którą uzyskuje się przy wełnie, która odrastała sześć miesięcy. Roczna wydajność strzyżna wynosi u maciorek i tryków odpowiednio: 2 kg i 3 kg.
W tym roku ponownie wzięłam udział w pokazowej strzyży owiec, która odbyła się w Ogrodzie Zoologicznym w Lubinie. Owce strzygł doświadczony strzygacz – Sylwester Kłossok. Zarejestrowałam strzyżę wrzosówki polskiej. Zachęcam do obejrzenia filmu, a także wysłuchania wywiadu, który przeprowadziłam z panem Sylwestrem w ubiegłym roku (Wełniane Opowieści: Sylwester Kłossok – strzygacz).
Choć wrzosówka powinna być strzyżona dwa razy w roku, to w praktyce zabieg ten często wykonuje się tylko raz w roku. Dla osób odbierających, a potem przetwarzających tą wełnę ręcznie to ważna informacja. Wprawdzie wełna odrastająca 12 miesięcy będzie dłuższa. Jednak z uwagi na jej skład, po takim okresie może być częściowo sfilcowana. To właśnie zjawisko filcowania na skórze owcy jest głównym powodem częstszego strzyżenia owiec o wełnie mieszanej.
Rendement. Wydajność pralnicza wynosi ok. 62-67%. Jest to wartość wysoka, która świadczy o stosunkowo niedużej zawartości tłuszczopotu w wełnie, a także pewnej jej odporności na łapanie zabrudzeń. Przypomnę, jak to interpretować. Po strzyży bierzemy obrzeżone runo i ustalamy jego masę. Następnie czyścimy je i pierzemy i ponownie ważymy. Stosunek tych wartości mówi nam o wydajności pralniczej. Im większy, tym mniej jest odpadu (zanieczyszczeń, potu i części tłuszczu).
Wełna wrzosówki polskiej jest podobna do wełny owcy romanowskiej. Obie rasy zalicza się do grupy owiec kożuchowych. Owca romanowska była Owcą Miesiąca w lutym. Warto wiedzieć, że w okresie międzywojennym oraz tuż po zakończeniu II wojny światowej wrzosówki uszlachetniano owcą romanowską. Celem tych zabiegów była poprawa okrywy wełnistej i zwiększenie jej walorów użytkowych w obrębie użytkowości kożuchowej. Pewne cechy romanowskiej można więc zaobserwować u wielu osobników Owcy Miesiąca maja.
Obserwując owce pasące się na polskich łąkach możemy zauważyć dużą różnorodność ich wyglądzie, a tym samym strukturze okrywy wełnistej. To tyczy się również wrzosówek. Choć te wzorcowe posiadają runo dość miękkie, o dużej zawartości puchu, zbudowane z loczkowatych kosmyków, większość z nich kryta jest wełną grubszą, niezbyt dobrze spełniającą wytyczne dla owiec kożuchowych. Wybierając stado wrzosówek, a także konkretną owcę czy jej runo zwracajmy uwagę na strukturę jej wełny. Wybierajmy sztuki raczej jasne, o korkociągowato zakończonych zespołach włosowych. Cechy te sugerują, że wełna zawiera odpowiednią ilość puchu. Unikajmy zwierząt o wełnie przypominającej wełnę cakla, także sztuk zaniedbanych, z wełną spilśnioną (sfilcowaną).
Ustalanie charakterystyki wełny danej rasy jest zadaniem niemal detektywistycznym, wymagającym analizy wielu źródeł informacji. W maju 2026 r. Polski Związek Owczarski udostępnił na swojej stronie internetowej prowadzone przez siebie programy hodowlane, określające cechy wzorcowe poszczególnych ras owiec. W przypadku części ras informacje są dość skąpe. Jednak w przypadku wrzosówki, program hodowlany obejmuje szczegółowy opis wełny charakterystyczny dla wzorcowych osobników tej rasy.
Link do programu hodowlanego: http://www.pzow.pl/wrzosowka.html
Obróbka ręczna – zapis doświadczeń
Pracowałam z wełną wrzosówki polskiej, którą otrzymałam od Ogrodu Zoologicznego w Lubinie w 2025 r. Jestem bardzo wdzięczna za tę możliwość, gdyż owce tam trzymane mają doskonałe warunki, w tym olbrzymie pastwisko. Wrzosówki mogą zachować dystans od człowieka, a mieszkańcy cieszyć się ich obecnością oraz obserwować ich naturalne zachowania.
Zdecydowałam się na dodatkową formę prezentacji wizualnej i przygotowałam krótki film, który obejmuje wybrane etapy pracy z wełną. Podkreślam, że ta część wpisu, a także film prezentują moje własne doświadczenia, w tym odkrycia i potknięcia. Zachęcam do samodzielnego eksperymentowania z wełną wrzosówki polskiej.
Obrzeżenie i wietrzenie wełny potnej. Wełna zaraz po strzyży została zapakowana w foliowy worek, jednak pozostała w nim zaledwie kilka godzin. Po przewiezieniu do domu od razu ją rozpakowałam, poddałam obrzeżeniu, czyli usunęłam zewnętrzne części runa, i ułożyłam na siatce ogrodniczej rozłożonej na suszarce do prania, aby pozwolić jej odpocząć. Wełna odpoczywała przez cały tydzień w suchym i przewiewnym miejscu, tj. w garażu. Następnie spakowałam ją do plastikowego pudła.

Czyszczenie i pranie. Wełna właściwie nie wymagała czyszczenia. Niemniej nie obyło się bez trudności. Odrastała przez 12 miesięcy, dlatego część runa była lekko zbita. Większość znakomicie poddawała się rozluźnianiu, jednak napotkałam również niewielkie obszary sfilcowanej wełny, które musiałam odrzucić. Całe szczęście odrzutów było niewiele.


Wełnę, jak zawsze, prałam w myjce ultradźwiękowej o pojemności 15 l, trzymając się ściśle zaleceń wynikających z publikacji dr. hab. Zdzisława Czaplickiego i jego zespołu, które przedstawiłam w odrębnym tekście poświęconym wykorzystaniu myjki ultradźwiękowej do prania wełny.
Zgodnie z tymi zaleceniami prałam wełnę przez 30 min w temperaturze 40°C, używając 40 g mydła – w moim przypadku mydła w płynie Biały Jeleń – oraz 15 g węglanu sodu na 8 l wody. Następnie dwukrotnie płukałam ją w myjce ultradźwiękowej: najpierw przez 5 min w temperaturze 40°C, a następnie przez kolejne 5 min w wodzie o temperaturze pokojowej.
Po płukaniu sprawdziłam, jak wełna zachowuje się podczas odciskania wody. Nie zauważyłam objawów spilśniania (filcowania), dlatego całą wełnę delikatnie odcisnęłam ręcznie, a następnie odwirowałam nadmiar wody w dwukomorowej pralko-wirówce.
Wełnę suszyłam, jak zwykle, na suszarce z rozłożoną siatką ogrodniczą.
Gręplowanie/zgrzeblanie. Po wysuszeniu wełny ponownie rozluźniłam ją ręcznie, delikatnie oddzielając od siebie grupy włókien. Zgodnie z przyjętą metodyką gręplowałam ją trzykrotnie, używając gręplarki bębnowej o gęstości taśmy 72 TPI.

Mam świadomość, że przy użyciu grzebieni byłabym w stanie usunąć znaczną część krótkich włókien podporowych oraz część dłuższych włókien z rdzeniem (rdzeniowych i przejściowych). Przyjmuję jednak zasadę, że porównywanie wełny różnych ras owiec ma sens tylko wtedy, gdy porównuje się materiał przygotowany w porównywalny sposób. Z tego względu nie zdecydowałam się na mozolny – choć w pewnym zakresie możliwy – proces oddzielania frakcji puchowej.
Przędzenie. W ramach inicjatywy „Owca Miesiąca” korzystam z kołowrotka pionowego Minstrel (Kromski i Synowie), co stanowi wyraz uznania dla pracy, jaką ta niewielka rodzinna firma wykonuje na rzecz rękodzielników. W tym miejscu zachęcam osoby czytające te słowa, aby przy budowaniu parku maszynowego do obróbki wełny sięgały po urządzenia i przyrządy wytwarzane przez polskie firmy, naszych krajowych rzemieślników.
Wełnę wrzosówki polskiej przędłam zgrzebnie. Towarzyszyło mi przy tym poczucie deja vu związane z wcześniejszym przędzeniem wełny romanowskiej. Mój fartuszek i okolice kołowrotka szybko pokryły się włóknami podporowymi.
Mimo solidnego wymieszania włókien wyraźnie czułam momenty, w których w wysnuwanej wiązce znajdowało się więcej włókien rdzeniowych. Podczas skręcania potrafiły one lekko zaciągać włókna, tworząc na przędzy nieestetyczne zagięcia. Rozwiązaniem okazało się uważniejsze kontrolowanie napięcia przędzy wchodzącej w skręt. Dzięki temu zagięcia zniknęły.
Zdwoiłam uprzędzione nitki, uzyskując 2-krotnie nitkowaną przędzę o skręcie Z.

Proces zakończyłam praniem przędzy w letniej wodzie z dodatkiem niewielkiej ilości mydła w płynie. Następnie przędzę wypłukałam i powiesiłam do swobodnego wyschnięcia.
Obserwując jej zachowanie podczas schnięcia, zauważyłam, że nie pęcznieje ona w taki sposób jak przędze wykonane z wełny jednolitej, np. z wełny merynosa polskiego, owcy olkuskiej czy polskiej owcy pogórza. Średnica przędzy wprawdzie zwiększa się po praniu, jednak tylko nieznacznie.
Parametry przędzy. Do ustalenia parametrów przędzy wykorzystałam wzornik WPI oraz linijkę. Otrzymałam przędzę o grubości 12 WPI (12 owinięć na cal), co odpowiada kategorii medium (4) w systemie amerykańskim oraz worsted / aran w systemie angielskim. Skręt wyniósł natomiast 5 TPI, co odpowiadało 5 pełnym skrętom zdwojonej przędzy na odcinku jednego cala.


Na podstawie diagramu międzynarodowych standardów grubości przędzy, określiłam rekomendowaną dla mojej przędzy grubość drutów: 4–4,5 mm. W związku z tym postanowiłam wykonać próbkę, używając drutów o grubości 4 mm.


Dzianie z wełny wrzosówki polskiej – z osobistych doświadczeń

Wełna wrzosówki polskiej sprawdza się w różnych kontekstach. Tym razem sięgnęłam po wzór duńskiej projektantki PetiteKnit – Sophie Scarf. To prosta w formie apaszka, do której najczęściej poleca się kaszmir. Przyglądając się zdjęciom gotowych realizacji, doszłam do wniosku, że wełna wrzosówki polskiej może dać dzianinę nieco sztywniejszą, ale równie interesującą. Moją apaszkę wykonałam na drutach o grubości 4 mm.
Nie przepadam za marynarkami, ale chciałam pokazać, że apaszka z rustykalnej wełny wrzosówki polskiej może świetnie komponować się nie tylko z kwiecistą sukienką, lecz także z bardziej formalnym strojem – czarną sukienką i czarno-białym żakietem. Warto przełamywać schematy. Z pewnością polska wełna tego potrzebuje.
Wzór wybierałam tuż przed „Zimną Zośką”, myśląc o wszystkich chłodnych wieczorach, które czekają nas jeszcze tej wiosny. I rzeczywiście – moja apaszka nie tylko zdobi, ale także zapewnia duży komfort cieplny. Melanżowa przędza daje niesamowity efekt głębi kolorów, dzięki czemu nawet tak niewielka forma wygląda bardzo szlachetnie i przyciąga uwagę subtelną grą odcieni.
Wełna wrzosówki najlepiej sprawdzi się w dzianinach przeznaczonych na okrycia wierzchnie. Noszenie jej bezpośrednio przy szyi będzie komfortowe przede wszystkim dla osób o wysokiej tolerancji na „gryzienie” wełny.
Uzyskana dzianina jest dość szorstka i sztywna, ale jednocześnie zachowuje pewną miękkość. Dlatego – w mojej ocenie – odczucie dyskomfortu powinno być mniejsze niż w przypadku dzianin wykonanych z wełny cakli.
Swoje dziewiarskie doświadczenia z tą wełną podsumowałam w podcaście, pierwszym z serii Strefa dziewiarska.
Podsumowanie
Dziś wełna wrzosówki inspiruje wielu rękodzielników. Duża zawartość delikatnego puchu sprawia, że jest bardzo miękka. Jednocześnie obecność drażniących skórę włókien rdzeniowych powoduje, że bywa doceniana przede wszystkim przez koneserów poszukujących rustykalnych, niepowtarzalnych wyrobów z wełny. Wielobarwność włókien, charakterystyczna dla wrzosówek, pozwala uzyskać przędzę melanżową, a wykonane z niej dzianiny i tkaniny dodatkowo podkreślają grę naturalnych barw obecnych w runie.
O przerobie wełny wrzosówki polskiej na odzież – w warunkach domowych, czyli w „przemyśle domowym i ludowym” – pisał w latach 50. XX wieku prof. Adam Skoczylas. Ludowe zainteresowanie wełną wrzosówki zainspirowało go do zakwalifikowania jej jako wełny dywanowo-odzieżowej.
Władysław Herman (1979) pisał, że chętnie sięgano po wełnę wrzosówki do produkcji (w warunkach domowych) samodziałów, z której następnie szyto odzież. Ta praktyka miała być powszechna w okresie międzywojnia.
Spróbuję podsumować krótko pracę z obróbką wełny wrzosówki polskiej.
Mimo obecności w wełnie włókien o odmiennej budowie anatomicznej, nie oceniam jej jako surowca trudnego w przędzeniu. Wymaga ona jedynie dostosowania techniki pracy, aby zapobiegać zaciąganiu przędzy przez włókna rdzeniowe. Krótki trening pozwala jednak później czerpać dużą satysfakcję z pracy z tą wełną.
Tym, co rzeczywiście może przeszkadzać i zniechęcać – zarówno osoby przędące, jak i dziergające – są włókna podporowe. Podczas obróbki pojawiają się one wszędzie. Krótkie, czarne włókna otaczają przestrzeń wokół suszarki, gręplarki i kołowrotka, a także wypełniają wnętrze dziewiarskiej torby projektowej. Dlatego warto trzymać tę wełnę z dala od innych projektów i przędz.
Mimo pełnego odrostu wełny wrzosówki polskiej, która była podstawą moich doświadczeń, włókna podporowe były nadal krótkie. Szacuję, że ich długość nie przekraczała 3-4 cm.
W przypadku podłogi czy ubrań krótkie włókna podporowe są łatwe do usunięcia. Natomiast z gotowego udziergu mogą wypadać na początku noszenia, choć z czasem zjawisko to ustępuje (przekonałam się o tym użytkując intensywnie mitenki z podobnej wełny romanowskiej). Warto ten etap przeczekać, ponieważ dzianina wykonana z wełny wrzosówki polskiej jest jedyna w swoim rodzaju. Siwy, lekko połyskujący kolor, który daje natura, wynagradza wszelkie niedogodności.
Wełna wrzosówki, jak wspomniałam, od dawna inspiruje rękodzielników. Warto zajrzeć chociażby do blogosfery. O swoich doświadczeniach z tą wełną pisali m.in. twórcy blogów: Owca i wełna historycznie, Rogata Owca, Prząśniczka oraz Twory Sztuki.
Podziękowania
Bardzo dziękuję:
- Maksymilianowi Perzyńskiemu (Owce w Polsce) – za cenne dyskusje wokół tematu wrzosówki polskiej i jej wełny, a także za wszystkie uwagi i wskazówki do niniejszego tekstu. Jestem szczególnie wdzięczna za zwrócenie uwagi na cechy wzorcowej wrzosówki i różnorodność wyglądu osobników tej rasy.
- Ogrodowi Zoologicznemu w Lubinie za możliwość uczestniczenia w strzyży 2025 i 2026 r., a także za przekazaną wełnę od wrzosówek polskich zamieszkujących ogród.
- Lusi (Lusia Knits) – za dobre słowo oraz wspaniałą ilustrację Owcy Miesiąca.
Bibliografia
- Doberczak, A. (1954). Wełnoznawstwo. Łódź: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
- Frenkel, S. (1956). Poradnik brakarza wełny krajowej. Warszawa: Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego.
- Herman, W. (1979). Rasy owiec hodowanych w Polsce przed drugą wojną światową. Owczarstwo, 1, 21–23.
- Jełowicki, S. (1960). Owczarstwo wielkostadne. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
- Kawęcka, A., Pasternak, M., Puchała, M. (2022). Rodzime rasy owiec. W J. Krawczyk (red.), Album zwierząt gospodarskich objętych w Polsce programami ochrony zasobów genetycznych (s. 81–132). Kraków: Wydawnictwo Naukowe Instytutu Zootechniki Państwowego Instytutu Badawczego.
- Niżnikowski, R. (1994). Chów owiec. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
- Nowakowski, P. (2022). Owce. W: E. Pawlina (red.), Rasy zwierząt gospodarskich (wyd. 3, s. 73–112). Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
- Program Hodowlany Rasy Wrzosówka. (2019). Pobrane z: http://www.pzow.pl/wrzosowka.html
- Rasy owiec. (b.d.). Owce w Polsce. Pobrane z: https://www.owcewpolsce.pl/rasy-owiec/
- Skoczylas, A. (1978). Biologia owczego runa. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
- Owca wrzosówka polska szara (oraz niemiecka, lineburska). (2015). Slow Food Dolny Śląsk. Pobrane z: https://slowfooddolnyslask.org/uncategorized/owca-wrzosowka-polska/
- Prawocheński, R. (1937). Hodowla owiec, T. 1. Warszawa: Towarzystwo Oświaty Rolniczej.
- Skoczylas, A. (1959). Hodowla owiec (wyd. 2 uzup.). Łódź; Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
- Staniszkis, O. (1971). Owczarstwo w Polsce. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
- Szulich, K., Radzik-Rant, A., Rant, W. (2020). Zmiany w strukturze zespołu włosowego u owiec rasy wrzosówka objętej Programem Ochrony Zasobów Genetycznych. Przegląd Hodowlany, 6, 8–12.
- Wrzosówka. (b.d.). W: Krajowa Sieć Bioróżnorodności. Pobrane z: https://ksb.izoo.krakow.pl/breeds/view?id=18
- Załuska, J., Załuska, K. (1985). Hodowla owiec. W: F. Hoszczaruk, Z. Żebrowski, W. Raczyk (red.), Zootechnika, T. 3 (wyd. 5). Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
