Wełna quessanta. Owca Miesiąca!
Quessant to najmniejsza rasa owiec na świecie, wywodząca się z francuskiej wyspy Ouessant. W Polsce spotykana jest przede wszystkim w hodowlach hobbystycznych oraz ogrodach zoologicznych. Produkuje wełnę mieszaną, charakterystyczną dla ras prymitywnych, występującą w różnych odmianach barwnych, choć najczęściej spotyka się osobniki o brunatnym runie.
Wełna quessanta zaliczana jest do wełen cienkich w grupie wełen mieszanych. Mimo stosunkowo niewielkiej średnicy włókien uzyskana z niej przędza i wykonane z niej dzianiny zachowują cechy typowe dla wełen prymitywnych – są wyraźnie szorstkie i najlepiej sprawdzają się u osób o niewielkiej wrażliwości skóry na drapanie. Jednocześnie jest to bardzo interesujący surowiec do eksperymentów związanych z ręczną obróbką wełny, w szczególności z przędzeniem.
Quessant jest szóstą Owcą Miesiąca!
Owca Miesiąca
Owca Miesiąca to wspólna inicjatywa Projektu Polska Wełna oraz Owce w Polsce, której celem jest przedstawienie ras owiec występujących w Polsce i ich wełny. Inicjatywę wspiera ilustracyjnie Lusia Knits.

W każdym miesiącu 2026 roku przedstawimy jedną z ras owiec występujących w naszym kraju. Dowiecie się, jak powstała, jakie są jej charakterystyczne cechy oraz w jakich regionach jest hodowana. Przedstawimy wam jej wełnę oraz opowiemy, jak wyglądają możliwości jej wykorzystania w przemyśle tekstylnym. Podzielimy się swoimi doświadczeniami z ręcznej obróbki wełny. Pokażemy próbki przędzy i dzianiny. Dostrzegając piękno każdej z owiec przedstawimy Wam ilustrację, która uwzględnia najważniejsze cechy Owcy Miesiąca i wydobywa jej naturalne piękno.
Śledźcie nasze strony i kanały w mediach społecznościowych.
Zachęcamy hodowców, badaczy owczarstwa oraz rękodzielników mających styczność z owcą miesiąca, w tym jej wełną do udziału w inicjatywie. Podepnijcie nas, a chętnie udostępnimy informacje o Waszym stadzie, badaniach czy poddawanej obróbce wełnie.
Oficjalnym tagiem inicjatywy jest: #owcamiesiaca
Czerwiec to miesiąc quessanta i jego wełny.

Quessant
Quessant, czyli ouessant, owca bretońska miniaturowa (fr. Ouessant, Mouton d’Ouessant) to najmniejsza rasa owiec na świecie. Wywodzi się z niewielkiej wyspy Ouessant, położonej u północno-zachodnich wybrzeży Francji. Paradoksalnie, choć dziś można ją spotkać w wielu regionach Francji i innych krajach Europy, na samej wyspie praktycznie już jej nie ma. Jak podaje François de Beaulieu – przyrodnik, etnolog i autor książki poświęconej tej rasie – współcześnie quessanty pojawiają się tam jedynie sezonowo, w stadzie utrzymywanym przez Regionalny Park Przyrodniczy Armorique (Parc naturel régional d’Armorique).

Podobnie jak polska wrzosówka, quessant jest rasą prymitywną zaliczaną do grupy północnych owiec krótkoogoniastych. Co ciekawe, w niektórych opracowaniach owce tej rasy określa się mianem owiec z wrzosowisk Bretanii (fr. Mouton des Landes de Bretagne), w innych tę nazwą określa się pokrewną quessantowi odmianę. Ich historia jest pod wieloma względami podobna do historii polskiej wrzosówki – wskutek intensywnych prac hodowlanych i krzyżowania z innymi rasami populacja quessantów niemal wyginęła. Dzięki zachowaniu kilku stad oraz działaniom hodowców udało się jednak odtworzyć pogłowie tej rasy. Więcej informacji na temat jej ochrony można znaleźć m.in. na stronie francuskiego Stowarzyszenia Hodowców Owiec Ouessant (Groupement des Eleveurs de Moutons d’Ouessant).
Jeśli chodzi o użytkowość, quessanty doskonale sprawdzają się jako naturalne „żywe kosiarki”, zwłaszcza we francuskich winnicach. Dlaczego właśnie tam? Ich niewielki wzrost sprawia, że nie sięgają do liści winorośli i nie uszkadzają krzewów, co może zdarzać się w przypadku większych ras owiec. Cenione są również za smaczne mięso. Dzięki łagodnemu usposobieniu i niewielkim rozmiarom są także polecane do zagród edukacyjnych.
Jak podaje serwis Owce w Polsce, u nas ta zaimportowana rasa, zasila przede wszystkim niewielkie stada hobbystyczne oraz ogrody zoologiczne.
Warto wspomnieć o stadzie owiec quessant, które znajduje się pod opieką przedszkola Bose Stopy. Placówka działa w nurcie przedszkoli leśnych, w których kontakt z naturą nie jest jedynie dodatkiem do programu edukacyjnego, lecz stanowi jego fundament. Jak podkreśla Polski Instytut Przedszkoli Leśnych, natura jest „zieloną receptą” – sprzyja zrównoważonemu rozwojowi oraz dobrostanowi dzieci. W takim środowisku quessanty doskonale odnajdują swoje miejsce. Ich niewielkie rozmiary, łagodny temperament i łatwość utrzymania sprawiają, że są cennym elementem edukacji przyrodniczej, pozwalając dzieciom poznawać zwierzęta gospodarskie poprzez codzienny, bezpośredni kontakt. Przy tej okazji polecam uwadzę zaobserwowanie profili instagramowych bose_stopy_lesne_przedszkole oraz idziemynajagody_, które dokumentują i przedstawiają owcze i wełniane doświadczenia dzieci i dorosłych w przedszkolu.



Wełna quessanta
Charakterystyka wełny. Quessant podobnie jak inne owce prymitywne posiada wełnę mieszaną, typu kożuchowego. Z tym wiąże się obecność w wełnie włókien o różnej budowie anatomicznej: (1) puchowych, (2) przejściowych oraz (3) rdzeniowych.
Zgodnie z oficjalnym wzorcem rasy opracowanym przez Stowarzyszenie Hodowców Owiec Ouessant średnia grubość włókien wynosi 25–28 µm. Wartość tego parametru jest nieco wyższa niż u wrzosówki polskiej, jednak wełna ouessanta nadal należy do wełen cienkich i według polskiej klasyfikacji odpowiada sortymentowi I, obejmującemu najcieńsze wełny w grupie wełen mieszanych.
Trudno ustalić szczegółowe dane dla poszczególnych typów włókien. Prezentuję więc niepełne dane, które dają pewien obraz sytuacji.
- Włókna puchowe to miękkie i delikatne włókna, których średnica waha się w przedziale 18–19 μm, co odpowiada sortymentowi AAA-AA. Włókna puchowe nie posiadają rdzenia.
- Włókna rdzeniowe (przewodnie) to najgrubsze włókna. Ich grubość będzie przeciętnie nieznacznie przekraczać 30 μm i odpowiadać sortymentowi C-CD. Zawierają ciągły rdzeń. Warto zaznaczyć, że w jednym z badań (na niewielkiej próbie) wykazano, że włókna z rdzeniem stanowiły u quessanta zaledwie 0,8% wszystkich włókien.
- Włókna przejściowe pod względem budowy anatomicznej łączą cechy włókien puchowych i rdzeniowych. Zawierają rdzeń przerywany (fragmentaryczny).
W wełnie quessanta mogą występować włókna martwe (kempy), ale jest to zjawisko rzadkie. Warto pamiętać przy tym, że takie włókna występują częściej u tryków aniżeli maciorek.
Okrywa wełnista quessanta składa się z zespołów włosowych nazywanych kosmykami loczkowatymi. Włókna poszczególnych typów nie tworzą w kosmyku wyrazistych frakcji (mają podobną długość), co utrudnia ich ewentualne rozdzielenie i obróbkę wyłącznie delikatnych włókien puchowych. Znowu uwidacznia się podobieństwo do naszej wrzosówki. Wysadność, czyli długość naturalnie układających się kosmyków, wynosi w pełnym 12-miesięcznym odroście 8–10 cm.


W procesie czesania włókien, czyli obróbki wełny na grzebieniach, można pozbyć się nadmiaru włókien rdzeniowych, ale ich pełne odseparowanie jest ograniczone.
Okrywa wełnista quessanta została we wzorcu rasy określona jako półzamknięta o dobrym stopniu zwarcia (toison semi-fermée d’un bon tassé). Czy oznacza to, że przypomina runo owiec o wełnie jednolitej i półzamkniętym runie, takich jak owca żelaźnieńska czy wielkopolska? Zdecydowanie nie. Nadal mamy do czynienia z okrywą wełnistą typową dla owcy prymitywnej, zbudowaną z włókien puchowych, przejściowych i rdzeniowych. Określenie „półzamknięta” odnosi się wyłącznie do stopnia zwarcia runa. U quessanta przejawia się ono zwartym układem kosmyków, słabo zaznaczoną lub niewidoczną bruzdą grzbietową oraz tendencją kosmyków do ustawiania się niemal prostopadle do powierzchni ciała. W polskiej literaturze zootechnicznej i wełnoznawczej okrywa wełnista owiec o podobnej budowie bywa natomiast określana jako półotwarta. Tak też została zakwalifikowana w niemieckojęzycznej książce Röhm i in. (2024). Warto o tym pamiętać, ponieważ stosowana terminologia i klasyfikacja runa nie są w pełni jednolite i różnią się pomiędzy poszczególnymi krajami.
Barwa. Okrywa wełnista quessanta powinna charakteryzować się jednolitą i równomierną barwą. Rasa ta występuje w trzech podstawowych odmianach umaszczenia: czarnej, białej i brązowej. W obrębie każdej z nich dopuszczalne są różne odcienie. We Francji najczęściej spotyka się quessanty czarne (86%) oraz białe (13%).

Oficjalny wzorzec rasy opracowany przez francuskie Stowarzyszenie Hodowców Owiec Ouessant nie dopuszcza osobników dwubarwnych, w tym o umaszczeniu srokatym (łaciate). Dopuszczalne są natomiast pojedyncze plamy o odmiennej barwie, pod warunkiem że ich średnica nie przekracza 2,5 cm.
Quessant najczęściej występuje w wielu barwach, nie tylko białej. Daje to szerokie możliwości rękodzielnikom poszukującym wełny niewymagającej barwienia. Połączenie wełny pochodzącej od białych i kolorowych owiec quessant pozwala uzyskiwać efektowne przędze melanżowe oraz tworzyć bogate zestawienia barw w dzianinach żakardowych.
Karbikowatość. Podobnie jak w przypadku wrzosówki u quessanta możemy zaobserwować sfalowanie włókien, a więc występowanie karbikowatości płaskiej, rozciągniętej, niskiej.
Wełna owiec quessant doskonale nadaje się do filcowania. Należy jednak pamiętać, że filc wykonany z tej wełny może cechować się nieco mniejszą wytrzymałością mechaniczną niż filc uzyskany z wełny wrzosówki polskiej. Wynika to przede wszystkim z krótszej długości włókien, które tworzą mniej trwałą strukturę filcu.
Więcej o grubości (w tym sortymentach), wysadności oraz karbikowatości wełny przeczytacie na stronie O wełnie.
Strzyżenie. Quessanty należy strzyc raz w roku. Zaleca się, aby wykonywać tę czynność pod koniec czerwca.
Wydajność strzyżna, a więc ilość wełny potnej uzyskanej podczas strzyży, wynosi przeciętnie 0,75 kg.
Rendement. Mimo intensywnych poszukiwań nie znalazłam informacji o wydajności pralniczej wełny quessanta. Na podstawie własnych doświadczeń szacuję, że będzie ona zbliżona do wydajności pralniczej wrzosówki polskiej (62-67%). Oznacza to stosunkowo niewielki odpad i niewielką zawartość (względem wełen od innych ras owiec) zawartość tłuszczu.
Obróbka ręczna – zapis doświadczeń
Pracowałam z wełną quessanta, którą dostałam od Maksymiliana Perzyńskiego z Owce w Polsce.
To wełna jasnokremowa o delikatnie szarej poświacie oraz niewielkich beżowych przebarwieniach, które nie były widoczne w zwartej okrywie wełnistej, a ujawniły się podczas obróbki włókien.


Obrzeżenie i wietrzenie wełny potnej. Wełnę otrzymałam bezpośrednio po strzyży. Po jej rozpakowaniu poddałam ją standardowym czynnościom przygotowawczym. Najpierw dokonałam obrzeżenia runa, usuwając fragmenty znajdujące się na jego obrzeżach, a następnie rozłożyłam runo na siatce ogrodniczej rozwiniętej na suszarce do prania, aby pozwolić wełnie odpocząć. Wełna odpoczywała w suchym i przewiewnym miejscu (garaż) cały tydzień.
Czyszczenie i pranie. Wełna nie wymagała wstępnego czyszczenia. Obawiałam się obecności sfilcowanych na owcy kawałków runa, lecz okazało się, że runo było w bardzo dobrym stanie. Przed praniem rozluźniłam jedynie kosmyki, aby ułatwić wodzie i detergentom dotarcie do wnętrza runa i równomierne wypłukanie ukrytych w nim zanieczyszczeń i tłuszczopotu.
Wełnę prałam w myjce ultradźwiękowej o pojemności 15 l, trzymając się już ściśle zaleceń wynikających z publikacji dr. hab. Zdzisława Czaplickiego i jego zespołu, które przedstawiłam w odrębnym tekście poświęconym myjce ultradźwiękowej.
Zgodnie z tymi zaleceniami prałam wełnę w temperaturze 40°C przez 30 min, używając 40 g mydła (u mnie mydło w płynie Biały Jeleń) oraz 15 g węglanu sodu na 8 l wody. Następnie dwukrotnie płukałam ją w myjce ultradźwiękowej: najpierw w 40°C przez 5 min, a następnie w wodzie o temperaturze pokojowej przez 5 min.
W przypadku tej wełny zachowałam szczególną ostrożność ze względu na jej wysoką skłonność do filcowania. Po każdym etapie pranie pozostawiałam włókno w kąpieli oczekując na jej ostygnięcie. W ten sposób chciałam uniknąć zmian temperatury, w której przebywa włókno. Wełny nie odciskałam ręcznie. Nadmiar wody usuwałam wyłącznie za pomocą wirówki ustawionej na niskie obroty. Wełna schła rozłożona na tej samej konstrukcji, której użyłam do wietrzenia wełny potnej.
Po wypraniu zauważyłam w wełnie obecność drobnych fragmentów naskórka. Początkowo sądziłam, że może to świadczyć o występowaniu łupieżu, znanego mi z literatury poświęconej wełnoznawstwu. Dalsza analiza wykazała jednak, że obecność takich drobin jest typową cechą wełny owiec rasy Ouessant i była już wcześniej odnotowywana przez autorów opisujących właściwości i obróbkę wełny różnych ras owiec (m.in. Röhm i wsp.). Drobinek pozbyłam się wytrzepując wypraną i wysuszoną wełnę za pomocą ażurowego świecznika z wrzuconą do środka gumką do mazania.

Gręplowanie/zgrzeblanie. Wełnę rozluźniłam ręcznie, delikatnie oddzielając od siebie grupy włókien. Zgodnie z przyjętą metodyką gręplowałam ją trzykrotnie, używając gręplarki bębnowej o gęstości taśmy 72 TPI. Zgodnie z przyjętą zasadą, obróbce poddałam całą masę wełny, bez separacji włókien określonego typu.
Przędzenie. Wełnę uprzędłam metodą zgrzebną na kołowrotku pionowym Minstrel (Kromski i Synowie). Przędzenie mieszanej wełny quessanta oceniam jako przyjemniejsze i łatwiejsze niż przędzenie wełny wrzosówki polskiej. Podstawowa różnica leży w długości włókien, krótsze włókna quessanta łatwiej wysnuwały się, a włókna o odmiennej strukturze łączyły w przędzę. Wysnuwanie i skręt były łatwiejsze do kontrolowania aniżeli w przypadku pracy z wełną wrzosówki polskiej, co może wiązać się z niewielkim udziałem w wełnie włókien o rdzeniu ciągłym.
Zdwoiłam uprzędzione nitki, uzyskując 2-krotnie nitkowaną przędzę o skręcie Z.
Proces zakończyłam praniem przędzy w letniej wodzie z dodatkiem niewielkiej ilości mydła w płynie. Następnie przędzę wypłukałam i powiesiłam do swobodnego wyschnięcia. Uzyskana przędza okazała się w dotyku dużo bardziej szorstka aniżeli przędza z wełny wrzosówki polskiej, co było dość zaskakujące.

Do ustalenia parametrów przędzy wykorzystałam wzornik WPI oraz linijkę. Otrzymałam przędzę o grubości 12 WPI (12 owinięć na cal), co odpowiada kategorii medium (4) w systemie amerykańskim oraz worsted / aran w systemie angielskim. Skręt wyniósł natomiast 6 TPI, co odpowiadało 6 pełnym skrętom zdwojonej przędzy na odcinku jednego cala.


Na podstawie diagramu międzynarodowych standardów grubości przędzy, określiłam rekomendowaną dla mojej przędzy grubość drutów: 4–4,5 mm. W związku z tym postanowiłam wykonać próbkę, używając drutów o grubości 4 mm.
Dzianie z wełny quessanta – z osobistych doświadczeń
Zależało mi na zdobyciu nowego doświadczenia dziewiarskiego, a jednocześnie na sięgnięciu do dorobku klasycznego twórcy słynącego z nieszablonowego myślenia. Na mojej półce od dawna stoją publikacje Elizabeth Zimmermann – Amerykanki o brytyjskich korzeniach i niemieckim wykształceniu, prawdziwej wizjonerki współczesnego dziewiarstwa.
Zdecydowałam się wykonać jej słynną kamizelkę The Rib Warmer. Konstrukcja modelu opiera się w dużej mierze na pomysłowym wykorzystaniu rzędów skróconych, które pozwalają płynnie przejść od fragmentów dzianych w poziomie do fragmentów dzianych w pionie. Całość wykończona jest estetycznym i-cordem, który – jak pokazuje przykład Zimmermann – nie jest wynalazkiem ostatnich lat, lecz techniką o długiej historii.


Pierwotnie kamizelka miała zostać wykonana z jednego rodzaju przędzy, jednak ostatecznie zdecydowałam się wydziergać jej fragment z wełny wrzosówki polskiej. Pozwoliło to bezpośrednio porównać właściwości obu wełen w jednym elemencie garderoby oraz ocenić ich zachowanie w gotowej dzianinie.

Kamizelkę wykonałam na drutach o grubości 4 mm. Wybrany wzór okazał się doskonale współgrać z ręcznie przygotowaną przędzą – sprawiał wrażenie, jakby został właśnie z myślą o niej zaprojektowany. Konstrukcja oparta na francuskim splocie stabilizuje dzianinę i pomaga utrzymać jej kształt, co w przypadku tego modelu ma szczególne znaczenie.
Najbardziej zaskakujące okazało się jednak porównanie wełny obu ras owiec w gotowej dzianinie. Choć przędza wykonana z wełny quessanta przed wydzierganiem wydawała się wyraźnie bardziej szorstka, po wykonaniu dzianiny sprawiała wrażenie znacznie bardziej miękkiej i przyjemniejszej w dotyku niż przędza z wełny wrzosówki polskiej.
Podsumowanie
Dla osób rozpoczynających przygodę z przędzeniem i gotowych do pracy z wełną mieszaną, wełna quessanta będzie interesującym wyborem. Nie jest to surowiec tak łatwy w przędzeniu jak wełna owiec nizinnych czy ras długowełnistych, ale jednocześnie nie stawia tak wysokich wymagań jak wełna cakla, wrzosówki polskiej czy owcy romanowskiej. Największym wyzwaniem może być przygotowanie runa do przędzenia. Wełna potna bywa częściowo sfilcowana jeszcze na zwierzęciu, a ponadto może zawierać osłabione włókna, które uległy odłączeniu od mieszków włosowych podczas naturalnego procesu linienia, lecz pozostały uwięzione w runie.
W dziewiarstwie wełna quessanta jest – podobnie jak wełna wrzosówki polskiej – przede wszystkim wyborem dla koneserów naturalnych, prymitywnych wełen. Dobrze sprawdza się w różnorodnych konstrukcjach dziewiarskich, jednak wykonane z niej dzianiny zachowują charakterystyczną, delikatną szorstkość i mogą powodować dyskomfort u osób o wrażliwej skórze. Z tego względu najlepiej nadaje się do wykonywania odzieży wierzchniej, a także ciepłych skarpet.
Wełna quessanta nie odgrywa istotnej roli ani w polskim, ani w zagranicznym przemyśle wełniarskim. Ceniona jest natomiast w środowisku rękodzielników za swój wyjątkowy charakter oraz silne związki z historią. Dzięki tym cechom może stanowić wartościowy surowiec dla osób zajmujących się rekonstrukcją historycznej odzieży wełnianej.
Podziękowania
Bardzo dziękuję:
- Maksymilianowi Perzyńskiemu (Owce w Polsce) – za cenne dyskusje wokół tematu wełny quessanta, za wszystkie uwagi i wskazówki do niniejszego tekstu, za przekazaną wełnę oraz zdjęcia prezentujące tę rasę owiec.
- Przedszkolu leśnemu Bose Stopy za przekazane fotografie.
- Lusi (Lusia Knits) – za uwagi do końcowej wersji tekstu.
Bibliografia
- Conrad, L., Hörl, J., Henke, M., Luick, R., & Schoof, N. (2022). Sheep in the Vineyard: Suitability of Different Breeds and Potential Breeding Objectives. Animals, 12(19), 2575. https://doi.org/10.3390/ani12192575
- Denis, B., & Malher, X. (1992). Le Mouton Breton. Animal Genetic Resources Information, 61–67.
- Falck, D. (2014). Understanding Primitive Fleece. W: D. du Toit (Red.), Timeless Coloured Sheep (s. 92–96). Petersberg: Michael Imhof Verlag.
- Falck, D., Morzynski, D., & Vaillant, H. (2014). La Décoloration de la couleur de base de la toison chez le mouton d’Ouessant. W: D. du Toit (Red.), Timeless Coloured Sheep (s. 121–122). Petersberg: Michael Imhof Verlag.
- Le mouton d’Ouessant, une race unique au monde (2016, 22 stycznia). Ouest France. Pobrane z: https://www.ouest-france.fr/bretagne/morlaix-29600/le-mouton-douessant-une-race-unique-au-monde-3990220
- Origines de la race. W: Groupement des Eleveurs de Moutons d’Ouessant. Pobrane z: http://www.moutons-ouessant.com/le-mouton-douessant/origines-de-la-race/
- Rasy owiec. W: Owce w Polsce. Pobrane z: https://www.owcewpolsce.pl/rasy-owiec/
- Robson, D., Ekarius, C. (2011). The Fleece & Fiber: Sourcebook. North Adams, MA: Storey Publishing.
- Röhm, M., Sonnemann, K. i Claßen-Büttner, U. (2024). Schafwolle verarbeiten: Schafrassen, Wollkunde, Filzen, Spinnen. Von der Rohwolle zum fertigen Werkstück. b.m.: Verlag Eugen Ulmer.
Fot. (wyróżniająca wpis) Quessant (woj. zachodniopomorskie). Autor: Maksymilian Perzyński (Owce w Polsce).
