wełna owcy fryzyjskiej
||

Wełna owcy fryzyjskiej. Owca Miesiąca!

Owca fryzyjska jest ceniona przede wszystkim ze względu na swoją niezwykłą mleczność. Jednak rasa ta była wytwarzana z myślą o mleku, mięsie i wełnie. Nas interesuje jednak użytkowość wełnista. 

Wełna tej owcy jest jednolita półgruba a przy tym niezwykle długa i biała. Zaliczamy ją do wełen krzyżówkowych. Pod wieloma względami przypomina wełnę polskich owiec długowełnistych, co nie dziwi biorąc pod uwagę, jak wielki był jej udział w tworzeniu lub poprawianiu tych ras.

Jako wełna krzyżówkowa w Polsce Ludowej mogła być wykorzystywana w przemysłowej produkcji włóczek. Dziś jest ciekawym surowcem rękodzielniczym, którym powinny zainteresować się przede wszystkim – choć nie tylko – początkujące prządki. Pozwala na tworzenie przędzy zgrzebnej i czesankowej. Długie i stosunkowo proste włókna predysponują ją w szczególności do przędzenia czesankowego.

Dzianina wykonana z tej wełny może być nieco szorstka, ale nie tak drapiąca, jak dzianina z wełen mieszanych.

Owca fryzyjska jest ósmą Owcą Miesiąca!

Owca Miesiąca

Owca Miesiąca to wspólna inicjatywa Projektu Polska Wełna oraz Owce w Polsce, której celem jest przedstawienie ras owiec występujących w Polsce i ich wełny. Inicjatywę wspiera ilustracyjnie Lusia Knits. 

Owca Miesiąca Logo

W każdym miesiącu 2026 roku przedstawimy jedną z ras owiec występujących w naszym kraju. Dowiecie się, jak powstała, jakie są jej charakterystyczne cechy oraz w jakich regionach jest hodowana. Przedstawimy wam jej wełnę oraz opowiemy, jak wyglądają możliwości jej wykorzystania w przemyśle tekstylnym. Podzielimy się swoimi doświadczeniami z ręcznej obróbki wełny. Pokażemy próbki przędzy i dzianiny. Dostrzegając piękno każdej z owiec przedstawimy Wam ilustrację, która uwzględnia najważniejsze cechy Owcy Miesiąca i wydobywa jej naturalne piękno.

Śledźcie nasze strony i kanały w mediach społecznościowych. 

Zachęcamy hodowców, badaczy owczarstwa oraz rękodzielników mających styczność z owcą miesiąca, w tym jej wełną do udziału w inicjatywie. Podepnijcie nas, a chętnie udostępnimy informacje o Waszym stadzie, badaniach czy poddawanej obróbce wełnie.

Oficjalnym tagiem inicjatywy jest: #owcamiesiaca

Sierpień to miesiąc owcy fryzyjskiej i jej wełny. 

W tym miejscu niebawem pojawi się obrazek autorstwa Lusi ilustrujący sierpniową owcę miesiąca.

Owca Fryzyjska

Owca fryzyjska znana jest przede wszystkim ze swojej znakomitej mleczności.

Adam Skoczylas (1959) nazwał ją w swojej książce „najmleczniejszą owcą świata”. Jednocześnie zaliczył ją do grupy owiec mleczno-wełnistych. Również w aktualnym programie hodowlanym podkreśla się jej wszechstronną użytkowość – choć głównym kierunkiem użytkowania rasy jest kierunek mleczny, jej chów dostarcza także wełny, mięsa i skór.

Owca fryzyjska jest efektem wytężonej pracy hodowlanej, a więc rasą kulturalną. Jak czytamy u Fritza Haringa pierwotnie prace twórcze skupiały się na dwóch różnych typach: mlecznej typie Groninger oraz wełnistym – Friesen. Podział na te dwa typy miał zastosowanie na początku XIX w. Dzisiejszy fryz łączy w sobie najlepsze cechy obu typów.

Owca fryzyjska została sprowadzona do Polski ponad sto lat temu Jak wskazuje jej nazwa, wywodzi się z Fryzji, a dokładniej z Fryzji Wschodniej – krainy historycznej położonej nad Morzem Północnym, współcześnie znajdującej się w północno-zachodniej części Niemiec.

wełna owcy fryzyjskiej
Owca fryzyjska z Rolniczego Gospodarstwa Doświadczalnego w Swadzimiu (RGD Swadzim).

Posługuję się nazwą „owca fryzyjska”, używaną przez Polski Związek Owczarski. Warto jednak odnotować, że rasa ta określana jest również jako wschodniofryzyjska owca mleczna (niem. Ostfriesisches Milchschaf, ang. East Friesian) lub krócej jako fryz. Jak wyjaśnił mi Maksymilian Perzyński z Owce w Polsce: „istnieją różne podejścia do nazwy tej rasy – jedni twierdzą, że owca fryzyjska i wschodniofryzyjska mleczna to dwie odrębne populacje, inni używają tych nazw zamiennie”.

Wełna owcy fryzyjskiej

Grubość, wysadność i typ wełny. Owca fryzyjska posiada półgrubą wełnę jednolitą. Jej półotwarta okrywa wełnista zbudowana jest z włókien puchowych o średnicy 33-40 μm (sortyment CD, D lub DE). To duży zakres zmienności. Wełna od owcy z tego samego stada może odznaczać się więc wełną o zupełnie odmiennych parametrach. Zgodnie z terminologią wełnoznawczą ta wełna kwalifikowana jest jako krzyżówkowa.

wełna owcy fryzyjskiej
Runo owcy fryzyjskiej.

Zgodnie z definicją wełna jednolita składa się z włókien puchowych. Jednak w naturze nic nie jest zero-jedynkowe. Dlatego także w takiej wełnie można spotkać włókna rdzeniowe. Kluczowa jest jednak ich zawartość. Brakuje aktualnych publikacji prezentujących charakterystykę wełny owiec fryzyjskich utrzymywanych w Polsce. Dlatego sięgam po bardzo stare badania, sprzed przeszło 100 lat. W artykule z przedwojennego wydania Owczarstwa znajdziemy informację, że udział włókien rdzeniowych w wełnie fryza wynosi od 1 do 1,3%, a ponadto są to włókna z rdzeniem przerywanym (Szemiński, 1932). Pokazuje to, że choć owca fryzyjska była rozwijana z myślą o użytkowości mlecznej, jej wełna ma potencjał do obróbki, gdyż udział trudnych w obróbce, twardych i kruchych włókien rdzeniowych jest niezmiernie mały.

Typowym zespołem włosowym dla owcy fryzyjskiej jest półsłupek. Wysadność, a więc długość naturalnie ułożonych półsłupków, wynosi od 13 do 20 cm. To spora rozpiętość. Kluczowe jest to, że w przypadku fryza mamy do czynienia z długimi włóknami.

wełna owcy fryzyjskiej
Półsłupek – typowy zespół włosowy wełny fryzyjskiej.

Okrywa wełnista owcy fryzyjskiej ma charakter półotwarty, co świadczy o umiarkowanej gęstości porastających ją włókien. Stefan Szemiński (1932) wskazywał, że wełna rozdziela się na grzbiecie, jednak nie w takim stopniu jak u owiec o wełnie mieszanej. U tych ostatnich zespoły włosowe rozchylają się na dwie strony, tworząc widoczną bruzdę grzbietową.

Grubość i długość włókien należą do najważniejszych cech decydujących o klasie przędnej wełny. Parametry wełny fryzyjskiej pozwalają na jej przemysłową obróbkę w systemie czesankowym angielskim oraz zgrzebnym. Jest więc to wełna uniwersalna.

Barwa i połysk. Wełnę fryzyjską opisuje się jako białą. W istocie ma ona lekko kremowy odcień. Typowy dla tej wełny jest połysk półlustrowy.

Karbikowatość. Wełnę fryzyjską cechuje karbikowanie niskie. Oznacza to brak karbików lub ich niewielką liczbę w przeliczeniu na 1 cm. W jednym z badań ustalono, że średnia ich liczba wynosiła zaledwie 0,82 na 1 cm.

Długie włókna o niskim karbikowaniu są idealnym surowcem do pierwszych prób czesania wełny na grzebieniach i przędzenia metodą czesankową. Łatwo ułożyć je równolegle, a następnie prząść w zwarty sposób, ograniczając ilość powietrza w wysnuwanym paśmie włókien.

Strzyżenie. Owce fryzyjskie podobnie jak inne owce o wełnie jednolitej strzyże się raz w roku. Wydajność strzyżna, a więc ilość wełny potnej uzyskanej podczas strzyży, wynosi u maciorki przeciętnie 4,5 kg natomiast u tryka 6 kg.

Rendement. Wydajność pralnicza wełny fryzyjskiej wynosi 60–70% i jest porównywalna z wydajnością wełny mieszanej (np. wełny wrzosówki polskiej). Parametr ten określa procent czystej wełny uzyskanej po wypraniu wełny potnej. Tak wysoki rendement wynika z niewielkiej zawartości tłuszczopotu. 

Tłuszczopot jest mieszaniną dwóch substancji: tłuszczu, a właściwie wosku, oraz potu. Wosk chroni włókna przed wpływem czynników zewnętrznych. Jak podaje Adam Skoczylas, jego zawartość w wełnie fryzyjskiej wynosi od 6,25 do 8,3%. Pod tym względem owca fryzyjska zajmuje miejsce pomiędzy merynosami a owcami długowełnistymi. Być może właśnie obecność wosku przyczynia się do dobrej ochrony włókien. Wełna fryzyjska jest dość mocna, a w jednym z podręczników owczarstwa wskazano ją jako surowiec odpowiedni dla przędzalnictwa czesankowego (Martyniak, 1971). 

Tłuszczopot jest substancją lepką, dlatego jego ilość wpływa na stopień gromadzenia się zanieczyszczeń w runie. Pod tym względem wełna fryzyjska przypomina wełnę owiec długowełnistych. W porównywalnych warunkach utrzymania nie kumuluje tak wielu zanieczyszczeń jak wełna merynosowa.

Duża zawartość tłuszczopotu jest jednocześnie zaletą i wadą. Tłuszcz chroni włókna przed niekorzystnym wpływem czynników zewnętrznych, które mogą osłabiać ich strukturę. Równomiernie pokryte jego warstwą zachowują większą elastyczność i wytrzymałość. Jednocześnie duża ilość tłuszczopotu sprzyja gromadzeniu się zanieczyszczeń i utrudnia pranie wełny potnej.

Więcej o grubości (w tym sortymentach), wysadności oraz karbikowatości wełny przeczytacie na stronie O wełnie.

Obróbka ręczna – zapis doświadczeń

Podstawą obróbki była wełna pozyskana z Rolniczego Gospodarstwa Doświadczalnego w Swadzimiu (RGD Swadzim), będącego jednostką organizacyjną Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Gospodarstwo prowadzi jedyne w kraju stado zarodowe owiec fryzyjskich.

Sortowanie wełny potnej. Wełna pochodziła ze strzyży, która odbyła się kilka tygodni przed naszą wizytą. Była jednak zabezpieczona w sposób, który nie narażał jej na osłabienie ani zniszczenie. Po przywiezieniu wełny do domu wyjęłam ją z worka, rozłożyłam na płachcie – w moim przypadku była to stara poszewka – i przystąpiłam do sortowania. Na szczęście runo zachowało się w całości, co znacznie ułatwiło pracę. Zaczęłam od usunięcia jego obrzeży. 

Następnie oddzieliłam fragmenty zaobroczone. Spójrzcie tylko na poniższe zdjęcie. Na wełnie widać słomę i siano. O takiej wełnie mówimy, że jest zaśmiecona, bo w warunkach przemysłowych takie zanieczyszczanie są możliwe do oddzielania mechanicznie (bez karbonizacji). Jednak w przypadku ręcznej obróbki oznaczałoby to ślęczenie przy każdym półsłupku. Zaobroczenia odnosiły się tylko do fragmentów runa, dlatego zdecydowałam się je oddzielić i wykorzystać w ogrodzie.

wełna owcy fryzyjskiej
Wełna potna podczas sortowania.

Czyszczenie i pranie. Czyszczenie wełny wymagało nieco pracy, ponieważ znajdowało się w niej sporo zanieczyszczeń roślinnych. Przeglądałam ją kawałek po kawałku, najpierw wytrzepując zanieczyszczenia mineralne, takie jak piasek i kurz, a następnie wydobywając spomiędzy włókien fragmenty słomy. Mimo obecności zanieczyszczeń wełna sprawiała wrażenie przewietrzonej i niezbitej. Przypisuję to półotwartej budowie runa oraz dobrym warunkom utrzymania owiec.

Oczyszczoną wełnę umieściłam w miednicy, zalałam zimną wodą i pozostawiłam do namoczenia na noc.

Następnego dnia wyprałam wełnę zgodnie z parametrami przyjętymi w ramach inicjatywy. Użyłam myjki ultradźwiękowej o pojemności 15 l oraz kąpieli piorącej, której parametry opisałam we wpisie poświęconym temu urządzeniu. Trzymałam się zasad, które szczegółowo opisałam w poprzednich wpisach z cyklu „Owca miesiąca”.

Wełnę suszyłam w koszach ułożonych na suszarce do prania. 

wełna owcy fryzyjskiej
Wełna po wypraniu i wysuszeniu.

Kąpiel piorącą przygotowuję w oparciu o zalecany przez włókienników, uniwersalny przepis. Można go jednak modyfikować, dopasowując do pranej wełny, a ściśle do składu obecnego w niej tłuszczopotu. Jak wspomniałam powyżej, tłuszczopot jest mieszaniną tłuszczu i potu. Owczy pot ma właściwości piorące, dzięki zawartych w nim solom potasowym kwasów organicznych. Warto o tym pamiętać, eksperymentując z praniem wełny potnej.

wełna owcy fryzyjskiej

Gręplowanie/zgrzeblanie. Wypraną i wysuszoną wełnę rozluźniłam za pomocą ręcznej wahadłowej rozluźniarki (wilka). Rozluźnianie pomogło mi usunąć resztki zanieczyszczeń, a także rozdzielić półsłupki na mniejsze pęczki włókien. Następnie trzykrotnie zgręplowałam wełnę na gręplarce bębnowej o gęstości taśmy 72 TPI.

Płat wełny wyglądał już zadowalająco po dwukrotnym zgręplowaniu, ale lubię „przemielić” wełnę kilkukrotnie, gdyż przekłada się to później na komfort przędzenia. Dokładniejsze gręplowanie oznacza łatwiejsze wysnuwanie pasma włókien ze zgrzeblonej masy wełny.

Przędzenie. Mam kilka kołowrotków, w tym reanimowane starocie. Jednak w przypadku Owcy Miesiąca cenię sobie jakość i przewidywalność. Zapewniają mi je moje dwie ulubione maszyny – tradycyjny kołowrotek Minstrel od Kromskich oraz elektryczny kołowrotek Threadwalker firmy należącej do rodziny Kwater. 

Wełnę fryzyjską przędłam na Minstrelu. Powróciłam więc na „stare tory”. Właściwie to powinnam powiedzieć nowe, gdyż Minstrel jest współczesną interpretacją dawnych kołowrotków pionowych (wieżowych, zamkowych). O budowie tego kołowrotka możecie posłuchać w wywiadzie z jego twórcą – Danielem Kromskim, który przeprowadziłam w ubiegłym roku.

Przędłam jak zawsze zgrzebnie. Mam pełną świadomość, że przędza czesankowa byłaby gładsza niż zgrzebna, ale zależy mi na porównywalności. Oczywiście przyjęcie takich założeń ma swoje ograniczenia, ponieważ wełny różnych ras owiec różnią się od siebie i lepiej lub gorzej sprawdzają się w określonym typie przędzy lub dzianiny. 

Wełnę fryzyjską przędzie się podobnie jak wełnę owiec długowełnistych. Długie włókna umożliwiają wysnuwanie długiego pasma podczas przędzenia. Wełna dobrze wchodziła w skręt i chyba za tym tęskniłam po doświadczeniach z wełną czarnogłówki. Zrozumiałam, że w przypadku takiej wełny łatwiej kontrolować grubość uzyskiwanej przędzy. 

Zdwoiłam uprzędzione nitki, uzyskując 2-krotnie nitkowaną przędzę o skręcie Z. 

Proces zakończyłam praniem przędzy w letniej wodzie z dodatkiem niewielkiej ilości mydła w płynie. Następnie wypłukałam ją i powiesiłam do swobodnego wyschnięcia bez żadnego obciążenia. W przypadku przędzy zgrzebnej zależy mi na tym, aby przędza nabrała objętości.

Do ustalenia parametrów przędzy wykorzystałam wzornik WPI oraz linijkę. Otrzymałam przędzę o grubości 14 WPI (14 owinięć na cal). Skręt wyniósł natomiast 9 TPI, co odpowiadało 9 pełnym skrętom zdwojonej przędzy na odcinku jednego cala. 

wełna owcy fryzyjskiej
Wykorzystanie wzornika do ustalania grubości przędzy.
wełna owcy fryzyjskiej
Wykorzystanie linijki (zaznaczony na sklejce odcinek o długości 1 cala) do ustalania grubości przędzy.

Na podstawie diagramu międzynarodowych standardów grubości przędzy ustaliłam, że grubość mojej przędzy odpowiada kategorii light w systemie amerykańskim lub DK w systemie brytyjskim.

Pragnę podkreślić, że dodatkowym parametrem, który uwzględniłam przy ustalaniu kategorii grubości przędzy, była liczba metrów przypadających na 100 g. Zwracam na to uwagę, gdyż oznaczenia na wzorniku wskazują inną kategorię. Dlatego w przypadku wątpliwości warto rozszerzyć pomiary i uwzględnić długość oraz masę przędzy. Diagram podpowiedział mi również rekomendowaną dla mojej przędzy grubość drutów: 4–4,5 mm.

wełna owcy fryzyjskiej
Przędza zgrzebna z wełny fryzyjskiej, 2-krotnie nitkowana o skręcie Z i grubości 14 WPI.

Dzianie z wełny fryzyjskiej – z osobistych doświadczeń

Uwielbiam jesień i dość szybko wyjmuję z szuflady ciepłe czapki. Przeglądając moje zasoby, odkryłam, że żadna z nich nie została wykonana z polskiej wełny. Podjęłam więc szybką decyzję – finałem sierpniowej Owcy Miesiąca musi być czapka. 

Zdecydowałam się na klasyczny fason czapki dzianej ściągaczem 1 × 1 (oczko prawe, oczko lewe) z wywinięciem. Użyłam drutów o średnicy 4,5 mm na żyłce. W miejscu wywinięcia czapki wykonałam jeden rząd lewych oczek, aby czapka pięknie się układała. Czapkę zwężałam, przymierzając ją na głowę i redukując na oko. Zwykle redukowałam w 4–5 miejscach obwodu, za każdym razem przerabiając w jednym miejscu 4 położone obok siebie oczka – 2 razem na prawo (k2tog) i 2 razem na lewo (p2tog). Tym samym chciałam zachować strukturę ściągacza na całej długości czapki. 

Zależało mi na tym, aby czapka luźno układała się na głowie, a jednocześnie grzała uszy. Po wykonaniu i zmierzeniu próbki ściągacza 1 × 1 zastosowałam zerowy luz konstrukcyjny (zwykle rekomenduje się użycie ujemnego), aby uzyskać pożądany efekt. W celu zabezpieczenia uszu przed wiatrem oraz uzyskania ładnego wykończenia po lewej stronie w miejscu wywinięcia wszyłam gumę dziewiarską (PetiteKnit).

wełna owcy fryzyjskiej

Trzymając kłębek wełny fryzyjskiej, odczuwałam jej lekką szorstkość. Nie była to jednak ta sama szorstkość, którą pamiętam z pracy z wełną wrzosówki polskiej czy quessanta. Muszę przyznać uczciwie, że uzyskana dzianina jest nieco szorstka i delikatnie sztywna. Tym bardziej zaskakuje, jak miękko układa się na głowie. Przy noszeniu nie czuje się ani wspomnianej sztywności, ani dyskomfortu wynikającego z grubości wełny fryzyjskiej. 

Zależało mi na puszystości, a nie na zwartej dzianinie, dlatego użyłam drutów 4,5 mm, dzięki czemu oczka są dość luźne. Myślę, że czapka dobrze sprawdzi się w okresie przejściowym, szczególnie w chłodniejsze jesienne dni.

Podsumowanie

Długa i średniogruba lub gruba wełna jednolita jest najprzyjemniejsza i najłatwiejsza w obróbce domowej. To nie tylko moja opinia. Znajduję dla niej uzasadnienie w wielu tekstach zootechnicznych i wełnoznawczych. Taką wełnę polecam też początkującym prządkom, w szczególności tym, które samodzielnie przygotowują wełnę do przędzenia. Pod tym względem wełna owcy fryzyjskiej przypomina mi wełnę owiec długowełnistych (olkuską, kamieniecką czy pomorską).

W przypadku wełny fryzyjskiej dostrzegam również jej potencjał do nauki ręcznego przędzenia metodą czesankową. Wspomniałam już o tym przy okazji omawiania jej parametrów. Płaska karbikowatość i długie włókna predysponują tę wełnę do przędzenia czesankowego. 

Wełna fryzyjska idealnie nadaje się na włóczki przeznaczone do wykonywania dzianin. Ciekawie pisał o tym niemiecki zootechnik Fritz Haring. Przypominam, że owca fryzyjska wywodzi się ze Wschodniej Fryzji, położonej na terenie Niemiec. Haring (1980) napisał: „Wełna, jako trzeci produkt wypasanej w pobliżu domu owcy, tej «krowy ubogich», mimo upływu setek lat nie straciła na wartości ani na znaczeniu dzięki możliwości sprzedaży jednolitej wełny grubej (…), jak też możliwości domowego sporządzania z niej różnego rodzaju dzianin dla całej rodziny”. 

Nie znalazłam bezpośredniego potwierdzenia, ale zakładam, że wełna owiec fryzyjskich była skupowana również w Polsce – tworząc zasób wełny krzyżówkowej, chętnie wykorzystywanej w włókiennictwie. 

Co do słów Haringa mam jeszcze jedną refleksję. Szkoda, że jego słowa straciły na aktualności, a wełna – na wartości i znaczeniu.

Podziękowania

Bardzo dziękuję:

  • Maksymilianowi Perzyńskiemu (Owce w Polsce) – za cenne dyskusje wokół tematu owcy fryzyjskiej i jej wełny, za wszystkie uwagi i wskazówki do niniejszego tekstu.
  • Rolniczemu Gospodarstwu Doświadczalnemu w Swadzimiu (RGD Swadzim) za możliwość odwiedzenia stada owiec fryzyjskich oraz przekazaną wełnę.

Bibliografia

  1. Doberczak, A. (1954). Wełnoznawstwo. Łódź: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
  2. Haring, F. (1980). Hodowla owiec. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
  3. Jełowicki, S. (1960). Owczarstwo wielkostadne. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
  4. Kamiński, R., Janke, M. (1990). Przędzalnictwo wełny (wyd. 2). Warszawa: Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne.
  5. Martyniak, A. (1971). Rasy i typy użytkowe owiec. W: A. Domański (red.), Zarys produkcji owczarskiej (s. 31–66). Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne.
  6. Program hodowlany owiec rasy fryzyjskiej. (2019). Pobrane z: http://www.pzow.pl/owca-fryzyjska.html
  7. Rasy owiec. (b.d.). Owce w Polsce. Pobrane z: https://www.owcewpolsce.pl/rasy-owiec/  
  8. Skoczylas, A. (1959). Hodowla owiec (wyd. 2). Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe. 
  9. Skoczylas, A. (1978). Biologia owczego runa. Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe.
  10. Szemiński, S. (1932). Owca mleczna wschodniofryzyjska, jej chów i żywienie. Owczarstwo, 10-11, 282-284. Pobrane z: https://archive.org/details/jbc.bj.uj.edu.pl.NDIGCZAS096046_1932_OW_010_011/page/286/mode/1up
  11. Wójcikowska-Soroczyńska, M., Radzik-Rant, A., Sztych, D. (1992). Owce występujące w kraju i ich wełna. Warszawa: SGGW.

Podobne wpisy

  • |

    Wokół polskiej wełny. O przędzeniu, pamięci i wspólnocie

    Przedstawiam Wam moje refleksje nad polską wełną oraz społecznością, która po nią sięga, eksploruje ten surowiec poddając go ręcznej obróbce, o tym co tworzy dziś wełniarskie dziedzictwo. Bo wełnę można doświadczać, analizować pod względem technicznym, ale także patrzeć na nią przez soczewkę humanisty.

    Mój tekst jest częścią wystawy Nić wspólnoty towarzyszącej obchodom Światowego Dnia Przędzenia w Miejscach Publicznych – edycji warszawskiej. Do 11 października 2026 r. wystawę można oglądać w Domu Kultury Kadr. Kuratorkami są Karola Kaczorek (Dom Kultury KADR), Joanna Michalska (nitkomaniacy.pl) oraz pisząca te słowa – Ewa Rozkosz (projektpolskawelna.pl).

    „Wystawa przygląda się przędzeniu z różnych perspektyw – jako rzemiosłu, procesowi twórczemu i praktyce, która od dawna sprzyja budowaniu więzi. Opowiada o wełnie i innych włóknach, narzędziach oraz technikach przędzenia, a także o ludziach, którzy odnajdują w tej pracy uważność, satysfakcję i poczucie wspólnoty.

    Na wystawie prezentowane są prace prządek oraz historie związane z rękodziełem opartym na pracy z przędzą. Obok zagadnień technicznych pojawiają się pytania o to, co sprawia, że coraz chętniej sięgamy po rękodzieło, jaką rolę odgrywa ono we współczesnym życiu oraz jak powinny wyglądać nasze relacje ze zwierzętami, od których pozyskujemy runo”.

    Wystawa pełna jest motków i prac wykonanych z ręcznie uformowanej przędzy. Można też obejrzeć ją w różnych fazach obróbki. Zachwycają zarówno rękodzielnicze prace, jak i fotografie owiec (od Owce w Polsce), bo bez nich nie byłoby tej całej opowieści o wełnie. A to wszystko uzupełnione obszernymi opisami, które pozwalają lepiej zrozumieć, czym jest wełna oraz powiązane z nią rękodzieło.

    Polecam wizytę w Domu Kultury Kadr w Warszawie, a teraz zapraszam do czytania.

  • |

    2026 – Rok Polskiej Wełny

    2026 – Rok Polskiej Wełny to inicjatywa Karoliny Łomnickiej – artystki, muzealniczki i przede wszystkim prządki, działającej w internecie pod szyldem Twory Sztuki. Tematem przewodnim jest wełna od polskich owiec. Rok Polskiej Wełny ma zmobilizować rzemieślników oraz artystów do sięgania po naszą wełnę oraz do budowania relacji z lokalnymi hodowcami owiec.

  • ||

    Wełna czarnogłówki. Owca Miesiąca!

    Czarnogłówka to owca mięsna charakteryzująca się jednolitą białą wełną oraz czarną głową. Dawniej rasę tę doskonalono nie tylko w kierunku mięsnym, ale także wełnistym. W jej pochodzeniu wykorzystano angielskie owce krótkowełniste, określane mianem ras daunowych (ang. Down), których nazwa wywodzi się od wapiennych wzgórz południowej Anglii. Dlatego, choć w polskiej klasyfikacji wełna czarnogłówki zaliczana jest do wełen krzyżówkowych, można ją również przypisać do węższej grupy wełen daunowych. Świadczą o tym jej charakterystyczne cechy, takie jak jej mała wysadność kredowy połysk oraz obecność pojedynczych ciemnych włókien. Wełny daunowe zaliczane są do grupy wełen odzieżowych, co jest dobrą przesłanką do podjęcia prób obróbki i przędzenia wełny czarnogłówki.

  • ||

    Wełna wrzosówki polskiej. Owca Miesiąca!

    Wrzosówka to polska rasa rodzima – jedna z najstarszych i najliczniej występujących w kraju. Charakteryzuje się wełną mieszaną, co oznacza obecność różnych typów włókien – zarówno rdzeniowych, jak i bezrdzeniowych. Wełna ma barwę od siwej, poprzez ciemnosiwą, aż po czarną, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie kolorowej przędzy bez konieczności farbowania.

    W przypadku siwej wrzosówki włókna występują w odcieniach od białego do czarnego, a wykonane z nich przędze i dzianiny wyróżniają się wyraźnym efektem melanżu. Powstała dzianina jest dość szorstka, ale jednocześnie zachowuje podatność na układanie. W dziewiarstwie będzie to doskonały wybór dla koneserów poszukujących niecodziennych doświadczeń związanych z polską wełną.

  • |

    Wełna quessanta. Owca Miesiąca!

    Quessant to najmniejsza rasa owiec na świecie, wywodząca się z francuskiej wyspy Ouessant. W Polsce spotykana jest przede wszystkim w hodowlach hobbystycznych oraz ogrodach zoologicznych. Produkuje wełnę mieszaną, charakterystyczną dla ras prymitywnych, występującą w różnych odmianach barwnych, choć najczęściej spotyka się osobniki o brunatnym runie.

    Wełna quessanta zaliczana jest do wełen cienkich w grupie wełen mieszanych. Mimo stosunkowo niewielkiej średnicy włókien uzyskana z niej przędza i wykonane z niej dzianiny zachowują cechy typowe dla wełen prymitywnych – są wyraźnie szorstkie i najlepiej sprawdzają się u osób o niewielkiej wrażliwości skóry na drapanie. Jednocześnie jest to bardzo interesujący surowiec do eksperymentów związanych z ręczną obróbką wełny, w szczególności z przędzeniem.

    Quessant jest szóstą Owcą Miesiąca!

  • Zespoły włosowe tworzące owcze runo

    Porastające ciało owcy i sąsiadujące włókna wełny łączą się ze sobą, tworząc zespoły włosowe. W zależności od kształtu, typu włókien, a także sposobu ich połączenia u owiec wyróżnia się następujące zespoły włosowe: słupki, półsłupki, kosmyki oraz loki (loczki). Zespoły te mówią wiele o właściwościach wełny i są charakterystyczne dla określonych ras owiec. Znajomość tych nazw pozwala lepiej zrozumieć surowiec, z którym pracujemy, ułatwia także wymianę informacji o wełnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *