Autor: Ewa Rozkosz

  • ||

    Wełna owcy olkuskiej. Owca Miesiąca!

    Owca olkuska ma wełnę jednolitą a przy tym średniogrubą lub półgrubą i jasną. Wśród podobnych sobie owiec, a więc owiec długowełnistych, jej wełna wyróżnia się miękkością i delikatnością. Łatwo poddaje się obróbce, w tym praniu i przędzeniu, a przygotowana z niej przędza idealnie sprawdzi się w różnych projektach dziewiarskich. 

    Owca olkuska jest pierwszą Owcą Miesiąca!

    Owca Miesiąca to wspólna inicjatywa Projektu Polska Wełna oraz Owce w Polsce, której celem jest przedstawienie ras owiec występujących w Polsce i ich wełny. Inicjatywę wspiera ilustracyjnie Lusia Knits. 

  • |

    2026 – Rok Polskiej Wełny

    2026 – Rok Polskiej Wełny to inicjatywa Karoliny Łomnickiej – artystki, muzealniczki i przede wszystkim prządki, działającej w internecie pod szyldem Twory Sztuki. Tematem przewodnim jest wełna od polskich owiec. Rok Polskiej Wełny ma zmobilizować rzemieślników oraz artystów do sięgania po naszą wełnę oraz do budowania relacji z lokalnymi hodowcami owiec.

  • |||

    Centrum Pasterskie w Koniakowie

    Centrum Pasterskie w Koniakowie to zagroda edukacyjna założona i prowadzona przez Marię i Piotra Kohutów. Jej celem jest promocja kultury pasterskiej Beskidu Śląskiego. Prezentowane tu pasterstwo ma charakter transhumancyjny, czyli polega na sezonowym przepędzaniu owiec, pod nadzorem pasterzy, ustalonymi szlakami z pastwisk nizinnych na górskie hale. Kohutowie posiadają stado owiec górskich składające się z 400 maciorek, które stanowią centrum ich życia zawodowego i prywatnego. Piotr Kohut jest znanym bacą mistrzem, uprawiającym wspomniane pasterstwo transhumacyjne. Jeżeli uwzględni się owce sąsiadów, stado podczas wypasu liczy ok. 1000 sztuk.

    Wpis o Centrum Pasterskim w Koniakowie otwiera ten rok na stronie Projektu Polska Wełna nieprzypadkowo. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy. Nasz wpis jest wyrazem uznania dla ludzi związanych bezpośrednio z pasterstwem. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o inicjatywie ONZ, zajrzyjcie na stronę Twory Sztuki.

    We wpisie skupiłam się na wełnie, będącej ważnym elementem pracy edukacyjnej Centrum Pasterskiego. Jest ona prezentowana w Centrum, a z wełny powstają przeróżne wyroby, w tym – tak pożądana przez dziewiarki i dziewiarzy – przędza!

  • Włókna wełny owczej

    Włos owczy nazywamy włóknem, w szczególności, gdy przyjmujemy perspektywę wełnoznawczą. Włókno stanowi wytwór skóry. Na owcy wyrastają różne typy włókien, lecz nas w największej mierze interesują włókna wełny, a więc takie, które pozwalają samodzielnie się uprząść oraz spilśnić (sfilcować). To, na ile właściwości włókna sprzyjają wskazanej manipulacji (przędzeniu i filcowaniu), określamy zdolnością przędną oraz zdolnością spilśniania.

    Warto wiedzieć, że w publikacjach o tekstylnych zastosowaniach wełny – włókno wełny postrzega się niekiedy węziej jako część włosa, która została odcięta podczas strzyżenia owcy.

    W niniejszym tekście przedstawiam budowę włókna i omawiam jego poszczególne typy. Pokazuję, jakim elementom budowy wełna zawdzięcza swoje niesamowite właściwości. Wyjaśniam, jakie włókna są najbardziej wartościowe do zastosowań tekstylnych i które z owiec są ich dawcami.

  • |

    Czyszczenie i pranie wełny. Wprowadzenie

    Czyszczenie i pranie wełny pozwala na usunięcie z niej zanieczyszczeń, potu oraz nadmiaru tłuszczu. Te czynności można rozpocząć jeszcze przed strzyżą. Jednak częściej czyści się i pierze wełnę potną, czyli ostrzyżoną od niemytej wcześniej owcy. Wełnę czyszczą i piorą zarówno małe pracownie rzemieślnicze (na mniejszą skalę), jak i potężne zakłady – tzw. pralnie wełny. Niniejszy wpis stanowi wprowadzenie do czyszczenia oraz prania wełny i otwiera cykl wpisów poświęconych temu zagadnieniu. 

  • Mity o polskiej wełnie

    Mity o polskiej wełnie są żywe zarówno w środowisku dziewiarskim, jak i poza nim. Wynikają z niedopowiedzeń lub krzywdzących uogólnień. Warto o nich rozmawiać i mierzyć się z nimi. Zebrałam najczęściej spotykane mity i przedstawiłam je na posterach przygotowanych specjalnie na Święto Owczej Wełny we Wdzydzach. Te postery są owocem współpracy z inicjatywą Owce w Polsce, o której niebawem usłyszycie więcej. Wracając do mitów – jedni mówią, że polska wełna w ogóle nie istnieje, inni podkreślają, że zawsze gryzie, a jeszcze inni kojarzą polską wełnę wyłącznie z Zakopanem i okolicami. Zapraszam Was do przejrzenia najczęściej spotykanych mitów. A może spotykacie się z innymi fałszywymi przekonaniami na temat polskiej wełny?

  • Upodmiotowienie wełny

    Upodmiotowienie wełny polega na komunikowaniu, skąd ona pochodzi. W praktyce chodzi o udostępnianie informacji o rasie i pochodzeniu owcy będącej dawcą wykorzystanej wełny. Tymczasem współczesne wełniane włóczki są najczęściej anonimowe. Wyjątek stanowi merynos, jako że nazwa tej rasy jest eksponowana przez producentów wykorzystujących merynosową wełnę jako surowiec. Wełna od innych owiec pozostaje najczęściej anonimowa. Wśród rzemieślników widoczny jest trend poznawania wełny od różnych ras owiec. Dostrzegają oni wyjątkowość każdej rasy i często komunikują, skąd pochodzi sprzedawana wełna (wełna zgręplowana, czesanka, przędza). Także przędze wyprodukowane mechanicznie mogą nie być anonimowe. Informacje o rasach owiec umieszcza na wszystkich swoich przędzach Rosa Pomar (Portugalia). Polskim przykładem na upodmiotowienie wełny jest Zelazna Wool od Martin’s Lab.

  • Święto Owczej Wełny

    Święto Owczej Wełny odbędzie się 11 października 2025 r. w Muzeum – Kaszubskim Parku Etnograficznym we Wdzydzach. Inicjatorem i głównym organizatorem jest Kaszubska Manufaktura Wełny. Hasłem, które przewija się w materiałach promujących to wydarzenie, jest „Wełna łączy pokolenia”. Piękne i zarazem trafne słowa odnoszą się do tradycji ręcznej obróbki wełny. O istnieniu takich tradycji świadczą obecne w domach, choć często zakurzone kołowrotki. Ale ta tradycja odradza się, podobnie jak odradza się zainteresowanie polską owcą i jej wełną.

  • Fotografie owiec – niezwykłe odkrycie

    Istnieją różne metody poznawania wełnianego świata. Eksploruję go poprzez osobiste doświadczanie i przyglądanie się praktyce przetwórców wełny. Cenię sobie również pogłębioną lekturę. Z tego powodu poluję na książki z zakresu owczarstwa, wełnoznawstwa i przędzalnictwa. Biblioteczka powoli się zapełnia. Ostatnio nabyłam “Poradnik brakarza wełny krajowej” Stefana Frenkela. Książka ukazała się w 1956 r. nakładem Państwowego Wydawnictwa Rolniczego i Leśnego. Jest – jak tytuł wskazuje – poradnikiem skierowanym do brakarzy wełny, czyli osób oceniających jakość wełny i klasyfikujących ją na podstawie ściśle określonych norm i wytycznych. O klasyfikowaniu wełny napiszę więcej w odrębnym wpisie. Tematem niniejszego będą trzy fotografie owiec znalezione w starej książce. 

  • Konferencja „Wełna – źródło i potencjał”

    15 maja 2025 r. w Warszawie odbyła się międzynarodowa konferencja „Wełna – źródło i potencjał”, zorganizowana przez Fundację Instytutu Wzornictwa Przemysłowego w Instytucie Wzornictwa Przemysłowego. Konferencji towarzyszyła wystawa. Wełna była wspólnym mianownikiem wszystkich wystąpień i ekspozycji. To co wspólne, to również przeciwstawianie się traktowaniu wełny jako odpadu. Wybrzmiewało to w wypowiedziach prelegentów, a także na opracowanych przez organizatorów planszach. Wspólne było również odwoływanie się do lokalności, a więc ukierunkowanie na lokalne zasoby tego surowca. Konferencja wybrzmiała w mediach, które na co dzień nie zajmują się tematyką wełny. To duży sukces, bo zwrot ku wełnie związany jest z pracą u podstaw. Jednocześnie konferencja służyła konsolidowaniu osób z różnych środowisk zajmujących się wełną – m.in. artystów, rzemieślników, projektantów, reprezentantów instytucji kultury, organizacji pozarządowych, przedsiębiorców, naukowców, przetwórców wełny oraz podmiotów dostarczających narzędzia do przetwórstwa tego surowca – wzajemnemu poznaniu oraz wymianie doświadczeń. Ciesze się, że mogłam wziąć udział w tym wydarzeniu.