Owce

  • ||

    Wełna wrzosówki polskiej. Owca Miesiąca!

    Wrzosówka to polska rasa rodzima – jedna z najstarszych i najliczniej występujących w kraju. Charakteryzuje się wełną mieszaną, co oznacza obecność różnych typów włókien – zarówno rdzeniowych, jak i bezrdzeniowych. Wełna ma barwę od siwej, poprzez ciemnosiwą, aż po czarną, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie kolorowej przędzy bez konieczności farbowania.

    W przypadku siwej wrzosówki włókna występują w odcieniach od białego do czarnego, a wykonane z nich przędze i dzianiny wyróżniają się wyraźnym efektem melanżu. Powstała dzianina jest dość szorstka, ale jednocześnie zachowuje podatność na układanie. W dziewiarstwie będzie to doskonały wybór dla koneserów poszukujących niecodziennych doświadczeń związanych z polską wełną.

  • |

    Wełna polskiej owcy pogórza. Owca Miesiąca!

    Polska owca pogórza należy do grupy owiec długowełnistych. Została wyhodowana z myślą o potrzebach owczarskich Przedgórza Sudeckiego i Pogórza Karpackiego. Łączy w sobie cechy wytrzymałej owcy górskiej oraz owcy dającej szlachetną wełnę ubraniową.
    Daje wełnę jednolitą średniogrubą lub grubą, o kremowej barwie. Stanowi ona wdzięczny surowiec do ręcznej obróbki – łatwo się czyści i pierze, a następnie poddaje przędzeniu. Doskonale sprawdza się w projektach dziewiarskich na swetry, a także czapki, rękawiczki czy skarpetki. Przędza z wełny polskiej owcy pogórza raczej nie drażni skóry, choć trudno ją rekomendować do wyrobów noszonych bezpośrednio przy ciele. Włókna odznaczają się dużą wytrzymałością, dlatego przędza z niej może być doskonałym wyborem również do projektów tkackich.
    Polska owca pogórza jest czwartą Owcą Miesiąca!

  • ||

    Wełna merynosa polskiego. Owca Miesiąca!

    Merynos polski to jedna z trzech polskich ras merynosów. Charakteryzuje się miękką i delikatną wełną. To zasługa niezwykle cienkich włókien puchowych ją budujących. Z tego względu wełna merynosowa jest najbardziej ceniona na rynku tekstylnym. Obróbka ręczna tej wełny to jednak istna sinusoida emocji. Wełna potna jest trudna w praniu, łatwo filcuje się pod wpływem zmian temperatury czy ugniatania. Jednocześnie jej przędzenie jest satysfakcjonujące, a uzyskana przędza zaskakująco miękka i nieporównywalna pod tym względem z wełną od innych ras owiec. Merynos polski jest trzecią Owcą Miesiąca!

  • |||

    Centrum Pasterskie w Koniakowie

    Centrum Pasterskie w Koniakowie to zagroda edukacyjna założona i prowadzona przez Marię i Piotra Kohutów. Jej celem jest promocja kultury pasterskiej Beskidu Śląskiego. Prezentowane tu pasterstwo ma charakter transhumancyjny, czyli polega na sezonowym przepędzaniu owiec, pod nadzorem pasterzy, ustalonymi szlakami z pastwisk nizinnych na górskie hale. Kohutowie posiadają stado owiec górskich składające się z 400 maciorek, które stanowią centrum ich życia zawodowego i prywatnego. Piotr Kohut jest znanym bacą mistrzem, uprawiającym wspomniane pasterstwo transhumacyjne. Jeżeli uwzględni się owce sąsiadów, stado podczas wypasu liczy ok. 1000 sztuk.

    Wpis o Centrum Pasterskim w Koniakowie otwiera ten rok na stronie Projektu Polska Wełna nieprzypadkowo. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy. Nasz wpis jest wyrazem uznania dla ludzi związanych bezpośrednio z pasterstwem. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o inicjatywie ONZ, zajrzyjcie na stronę Twory Sztuki.

    We wpisie skupiłam się na wełnie, będącej ważnym elementem pracy edukacyjnej Centrum Pasterskiego. Jest ona prezentowana w Centrum, a z wełny powstają przeróżne wyroby, w tym – tak pożądana przez dziewiarki i dziewiarzy – przędza!

  • Fotografie owiec – niezwykłe odkrycie

    Istnieją różne metody poznawania wełnianego świata. Eksploruję go poprzez osobiste doświadczanie i przyglądanie się praktyce przetwórców wełny. Cenię sobie również pogłębioną lekturę. Z tego powodu poluję na książki z zakresu owczarstwa, wełnoznawstwa i przędzalnictwa. Biblioteczka powoli się zapełnia. Ostatnio nabyłam “Poradnik brakarza wełny krajowej” Stefana Frenkela. Książka ukazała się w 1956 r. nakładem Państwowego Wydawnictwa Rolniczego i Leśnego. Jest – jak tytuł wskazuje – poradnikiem skierowanym do brakarzy wełny, czyli osób oceniających jakość wełny i klasyfikujących ją na podstawie ściśle określonych norm i wytycznych. O klasyfikowaniu wełny napiszę więcej w odrębnym wpisie. Tematem niniejszego będą trzy fotografie owiec znalezione w starej książce. 

  • Strzyżenie owiec

    Pozyskanie wełny z owcy wymaga jej ostrzyżenia. Czynność tę wykonuje się raz lub dwa razy do roku i nazywa fachowo strzyżą. Kim jest owczy fryzjer? To strzygacz. Jest on bardzo ważną postacią w cyklu produkcji wełny. Od jego doświadczenia zależy jakość runa. Oczywiście na tę jakość wpływają również inne czynniki, takie jak rasa owcy, organizacja hodowli, żywienie, sposób postępowania z wełną po strzyży, a nawet samopoczucie owcy. Dlatego ważne jest, aby strzyżę wykonywał doświadczony fachowiec. Posługuje się on odpowiednią techniką strzyżenia, która pozwala uzyskać dobre runo i jednocześnie nie zestresować owcy. Opowiemy wam nieco więcej o strzyży i pokażemy, jak ona wygląda w praktyce.

  • Dlaczego liczba owiec w Polsce tak bardzo zmalała?

    Owca jest dawcą runa i bez niej nie ma polskiej wełny. Ile właściwie mamy dziś owiec w Polsce? Według aktualnych danych liczba ta wynosi ok. 270 tys. (dane za 2023 r.). Wyobraźcie sobie, że w latach 80. mieliśmy ich dużo, dużo więcej. Pogłowie owiec wynosiło wówczas 5 mln.! Byliśmy prawdziwą potęgą. Pozostało ok. 0,05% owiec. To przemawia do wyobraźni i automatycznie uruchamia pytanie: co się właściwie stało? Dlaczego liczba owiec tak gwałtownie zmalała? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie, a nie jest to proste, bo winowajców jest kilku.