Producenci i przetwórcy

  • |||

    Centrum Pasterskie w Koniakowie

    Centrum Pasterskie w Koniakowie to zagroda edukacyjna założona i prowadzona przez Marię i Piotra Kohutów. Jej celem jest promocja kultury pasterskiej Beskidu Śląskiego. Prezentowane tu pasterstwo ma charakter transhumancyjny, czyli polega na sezonowym przepędzaniu owiec, pod nadzorem pasterzy, ustalonymi szlakami z pastwisk nizinnych na górskie hale. Kohutowie posiadają stado owiec górskich składające się z 400 maciorek, które stanowią centrum ich życia zawodowego i prywatnego. Piotr Kohut jest znanym bacą mistrzem, uprawiającym wspomniane pasterstwo transhumacyjne. Jeżeli uwzględni się owce sąsiadów, stado podczas wypasu liczy ok. 1000 sztuk.

    Wpis o Centrum Pasterskim w Koniakowie otwiera ten rok na stronie Projektu Polska Wełna nieprzypadkowo. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłosiła rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy. Nasz wpis jest wyrazem uznania dla ludzi związanych bezpośrednio z pasterstwem. Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej o inicjatywie ONZ, zajrzyjcie na stronę Twory Sztuki.

    We wpisie skupiłam się na wełnie, będącej ważnym elementem pracy edukacyjnej Centrum Pasterskiego. Jest ona prezentowana w Centrum, a z wełny powstają przeróżne wyroby, w tym – tak pożądana przez dziewiarki i dziewiarzy – przędza!

  • |

    Warsztaty przędzenia w Kaszubskiej Manufakturze Wełny

    Ręcznego wytwarzania przędzy można nauczyć się tylko poprzez przędzenie. Jednak nauka ma silny komponent społeczny. Uczeń obserwuje mistrza, a potem naśladuje ruch jego rąk, sposób trzymania wełny, a także odtwarzanie pożądanego skrętu. To naśladownictwo sprawia, że przędzenie się udaje i choć przędza początkowo jest bardzo nierówna, małe sukcesy dają satysfakcję. Dalsza praktyka doskonali tę umiejętność i pozwala początkującej prządce lub przędzarzowi w większej mierze zapanować nad materiałem. Doświadczenia związane z samodzielnym przetwarzaniem wełny zmieniają punkt widzenia o wełnianej włóczce. Uruchamiają pytania o pochodzenie wełny, sposób jej przygotowania do przędzenia, metodę przędzenia, zwielokrotniania uzyskanych nici czy sposób ustabilizowania gotowej przędzy. Znajomość procesu ręcznego przędzenia, jest też dobrym punktem wyjścia do zrozumienia, jak te procesy zachodzą w mechanicznych przędzalniach. Dlatego warto spróbować ręcznego przędzenia. Jeżeli w tym celu udamy się na warsztaty do Kaszubskiej Manufaktury Wełny, to będziemy mieli możliwość popracowania z wełną od polskiej owcy. Oto zapis moich osobistych doświadczeń z udziału w warsztatach.