Dziewiarstwo
Polska wełna we współczesnym dziewiarstwie
Współczesne dziewiarstwo to różnorodność włóczek, wzorów, technik i możliwości. To przestrzeń, która nieustannie ewoluuje, a jednocześnie pozwala na autentyczne wyrażanie siebie poprzez rękodzieło. Łączy nas — dziewiarki i dziewiarzy — miłość do przędzy oraz gotowość do uczenia się nowych rzeczy. I właśnie tego dziś potrzebuje polska wełna: otwartości umysłu i gotowości do eksperymentowania.

Jeden projekt rocznie
Co powiecie na wykonanie jednego projektu rocznie z przędzy z polskiej wełny? To możliwe. Taka przędza jest dostępna na rynku, choć nie na każdym rogu.
Na czym polega wyzwanie? Na wykonaniu co najmniej jednego projektu w ciągu roku. Może to być sweter, kamizelka, czapka, a nawet niewielkie mitenki – wybór należy do Was. Pokażmy wspólnie, że polska wełna jest dla nas ważna. To właśnie zapotrzebowanie na przędzę z polskiej wełny może pobudzić rynek i sprawić, że pojawią się inwestorzy gotowi zaryzykować i sięgnąć po lokalny surowiec.
Nie jest to łatwe, ponieważ w Polsce nie posiadamy pełnej infrastruktury do wytwarzania takiej przędzy. Warto jednak pamiętać, że podobna infrastruktura istnieje u naszych sąsiadów, co już dziś otwiera realne możliwości. Wzmocnijmy je, pokazując własne zaangażowanie w polską wełnę.
Skąd wziąć przędzę na projekt dziewiarski?
- Wełna Żelazna od Martin’s Lab – mechaniczna przędza zgrzebna z wełny owcy żelaźnieńskiej. Rustykalna, a przy tym stosunkowo miękka, niebarwiona, doskonale komponująca się z dodatkowymi nitkami kolorowego moheru (strona producenta).
- Przędza wełniana z Centrum Pasterskiego – mechaniczna przędza zgrzebna z wełny owiec górskich. Rustykalna i miękka (wełna prana ręcznie), choć lekko kłująca. Idealna na wyroby zapewniające komfort cieplny, takie jak skarpety, rękawiczki czy czapki (strona producenta).
- Polska wełna owcza Tatrawool – mechaniczna przędza zgrzebna z wełny owiec górskich. Rustykalna, dość szorstka (wełna prana mechanicznie) i wyraźnie kłująca, doskonała na wyroby użytkowe zapewniające ciepło, np. skarpety i rękawiczki (strona producenta).
- Przędza czesankowa lub zgrzebna, wykonana ręcznie przez prządkę lub przędzarza z wełny wybranej rasy owiec. Jej charakter — od miękkiego po szorstki — zależy od surowca oraz techniki obróbki. Warto pamiętać, że ręczna obróbka wełny, w tym przędzenie, jest procesem czasochłonnym, co przekłada się zarówno na wyższą cenę przędzy, jak i na czas oczekiwania na realizację zamówienia. Osoby przędzące możecie odnaleźć za pośrednictwem grup Klub Prządki oraz Targowisko Tkackie i nie tylko, działających w ramach serwisu Facebook. W razie trudności zachęcam do bezpośredniego kontaktu ze mną poprzez Instragram lub Facebooku – chętnie polecę Wam sprawdzonych rękodzielników, abyście również mogli się cieszyć ręcznie uprzędzioną wełną od polskich owiec.
Dlaczego jest to ważne?
Warto podkreślić, że wymienione przędze nie są anonimowe. Pochodzą od konkretnych ras owiec, których w Polsce mamy naprawdę wiele. Owce hodowane są w różnych regionach kraju; mamy nawet polskie merynosy. Jednak nie tylko ta rasa daje piękne runo nadające się na szlachetne przędze. Czy słyszeliście kiedyś o wełnie z owcy pomorskiej lub kołudzkiej? To również polska wełna, z której można wykonać zarówno ciepły sweter, jak i elegancki kardigan.
Taka przędza różni się jednak od przędzy produkowanej przemysłowo. Jej grubość może się zmieniać w obrębie jednego motka czy precelka. Warto postrzegać to jako zaletę, a nie wadę. Przy jej powstawaniu nie stosuje się agresywnej chemii, a każda prządka czy przędzarz pozostawia w niej cząstkę siebie. Dzianie z takiej przędzy może stać się doświadczeniem niecodziennym — jeden projekt rocznie można więc potraktować jako podróż niemal metafizyczną.
Decydując się na ręcznie przygotowaną przędzę, należy pamiętać, że nie da się zamówić jej o ściśle określonych parametrach odpowiadających gotowym wzorom. O wielkości próbki dowiemy się dopiero po otrzymaniu przędzy. Jeden projekt rocznie z polskiej wełny oznacza więc także potrzebę rozwijania umiejętności dziewiarskich: dopasowywania istniejących wzorów lub tworzenia własnych.
Jeden projekt – realny cel
Jeden Projekt Rocznie jest w zasięgu każdej osoby kochającej robienie na drutach. Nie oznacza rezygnacji z ulubionych włóczek ani wzorów. To gest wsparcia dla polskiej wełny — gest, który może realnie przyczynić się do jej odrodzenia w dziewiarstwie.
Jeżeli macie ochotę i korzystacie z mediów społecznościowych — możecie oznaczać swoje udziergi tagiem #jedenprojektrocznie oraz odnieść się do profilu @projektpolskawelna. To pozwoli mi zaprezentować Wasze dzieła szerszej publiczności.
Jeszcze ważniejsze jest jednak rozmawianie o polskiej wełnie z innymi członkami społeczności dziewiarskiej — z koleżankami i kolegami po fachu. Ten serwis jest jedynie niewielką kropelką, ponieważ — cytując bliską mi osobę — polska wełna potrzebuje wielogłosu.
Wierzę w siłę naszej społeczności.


